Elite School in Switzerland


 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 KLASA ŻYWIOŁÓW

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Admin
avatar

Liczba postów : 104
Join date : 02/03/2013

PisanieTemat: KLASA ŻYWIOŁÓW   Nie Mar 10, 2013 10:25 pm

Jedno z większych pomieszczeń w całym zamku zostało przeznaczone na klasę do prowadzenia tych wyjątkowych zajęć. Zastosowane specjalne technologie sprawiające, że wszystko jest tu o wiele bardziej wytrzymałe, umożliwiają ćwiczenie tu trudnej sztuki opanowywania żywiołów. Dobre miejsce żeby się wyżyć, niekoniecznie podczas lekcji, a prywatnie.
Poza tym aura dość dobrze oddaje cel w jakim powinno się tu przebywać - wszędzie znajdują się motywy żywiołów, co według psychologów dobrze sprzyja na polepszanie swoich umiejętności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Guillaume
Administrator
Uczeń
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 249
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   Sro Maj 15, 2013 4:35 pm

/przyjmijmy, że prąd to jakiś swoisty żywioł 8D
Alec nie lubił zajęć związanych z mocą. Poza tym, co osoba przypadkowo kontrolująca podświadomość, a raczej uwalniająca jej ciemne opary na światło dzienne, mogła robić podczas zajęć tego typu. Wszystkie były nudne, nawet jeśli były praktyczne, a nawet najdłuższe sesje na zajęciach z koncentracji kończyły się fiaskiem i profesorem rzucającym się do majtek jednej z cycatych uczennic (co też Ci ludzie chowali w podświadomości, SZOK). W każdym razie za każdym razem, gdy w planie lekcji widział "nauka żywiołów" zastanawiał się jakim cudem, Bożym czy też nie, znalazł się na liście tych zajęć i co nim kierowało gdy w tym roku wypełniał formularz przedmiotowy, skoro nie ma nic wspólnego z żywiołami.
Nauczyciel też już się zorientował, ze Guillaume to jest w tej klasie raczej z przypadku i nietrafnej decyzji podjętej pod wpływem środków psychotropowych , dlatego znalazł dla niego, jakże błyskotliwie, inne zadanie, mianowicie próby panowania nad żywiołami osób utalentowanych w tym kierunku, kiedy podświadomość bierze górę. I choć Alec był jeden, a grupa co najmniej piętnastoosobowa, to przynajmniej nie marnował tych czterdziestu pięciu minut na granie w Angry Birds.
Dziś nauczyciel dobrał go w parę z Deaconem, czyli koleżką z bractwa. Koleżką na tyle fajnym, że wysoko ustawionym w szkolnej hierarchii, co było przydatne, gdy chwilami sam Alec nie miał na nią wyjebane. Teraz jednak stał obok kumpla, przed rozłożonym zestawem kabelków, latareczek i innych rzeczy dla chodzącego prądu, wcisnąwszy ręce w kieszenie.
- Nie wiem o co chodzi, ale chyba dzisiaj jak już popuszczę tą podświadomość, to zamiast klasy będzie tutaj orgia - odparł znudzony, choć z pogodnym wyrazem twarzy, patrząc to na kabelki, to na Deaca, w oczekiwaniu na jakąś akcję-kontrakcję. Czegokolwiek. Z czymkolwiek.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Deacon Slawn
Uczeń
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 14/05/2013

PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   Sro Maj 15, 2013 4:44 pm

Deacon twierdził, że samo chodzenie na zajęcia nie jest mu przydatne bowiem wiedział już wszystko co mógł wiedzieć na temat swojego żywiołu. Poza tym był samoukiem. Na zajęcia jednakże chodził z przykładu dla siostry i dla innych by przypodobać się chociażby nauczycielowi. Co z tego, że nie raz i nie dwa potraktował go prądem. Samo dotknięcie go powodowało bowiem czasami spięcia i to nie międzyludzkie w kontakcie z innymi osobami i ich psychiką, ale spięcia elektryczne.
Tak, dzisiaj pracował z Alecem Guillaumem, ciekaw był co z tego wyjdzie, bowiem ich żywioły na tyle się różniły, że też nie wiedział co wyniknie z ich pracy. Często z jego ciała leciały lekkie iskry, toteż teraz też bawił się przez moment przykładając jeden palec u lewej ręki, do palca u ręki prawej. Między nimi wytworzyła się świetlista, żółtawa linia oznaczająca prąd, gdy jednak Alec do niego już podszedł i się odezwał, Deacon zaprzestał zabawy.
-orgia, to byłoby ciekawe zjawisko. Mamy dosyć ciekawe panny na zajęciach- powiedział unosząc nieco wyżej brwi, zadziornie, zupełnie jakby był chętny na zabawę z jakąkolwiek śliczną panną.
-A tobie Alec płacą, że tu przychodzisz? - zapytał odrobinę żartem, odrobinę poważnie. Wziął do ręki jeden z zepsutych kabli. To właśnie ci z żywiołem panowania nad prądem pomagali przy wszystkich problemach z elektrycznością w szkole. Bo dla nich to nie było szkodliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Guillaume
Administrator
Uczeń
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 249
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   Sro Maj 15, 2013 4:55 pm

Czasem naprawdę było ciekawie, jak wtedy, gdy pracował z jakimś pseudonieśmiałym dziewczęciem władającym wodą i gdy tylko troszkę podświadomości się uwolniło, cudem nie potonęli w odmętach jej nagłej fali. Czasami rzeczywiście Aleca fascynowało co kryje się pod czaszkami tych wszystkich zarozumiałych paniczyków (tak jakby sam nie był jednym), czego się boją, na co mają ochotę, czego pragną, od czego chcą uciec.
Teraz jednak starał się choć minimalnie skupić, pomimo niewyspania i niemożebnej chęci na papierosa i powkurzanie swojej siostry, bo nie chciał żeby przez niego ktoś dostał z prądu prosto w organizm.
- Serio, ludzka podświadomość to często skrajne, jebane zboczenia. Albo krzyki i wrzaski podczas tych zboczeń - stwierdził, śmiejąc się i rozglądając tym samym. No niestety nawet gdyby już cokolwiek miało się tu stać, to jego podświadomość pozostawała nienaruszona i to nie on wiłby się w pragnieniu zabawienia się z jakąś panienką. - Powinni zacząć, muszę to przedyskutować z dyrekcją - odparł, w sumie nie uznając tego za taki zły pomysł. Mniej więcej w chwili gdy odprawiał pięćdziesiątego szóstego królewskiego krawca, jego funkcja w klasie przestała być nawet dekoracyjna.
- Co by mi się stało, gdybym Cię dotknął? - zapytał unosząc brew, gotów szybko się przekonać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Deacon Slawn
Uczeń
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 14/05/2013

PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   Sro Maj 15, 2013 5:06 pm

Znowu zaczął się bawił, tym razem rysując palcem na metalowej ławce ósemki z prądu. Po chwili jednak wrócił ponownie do rozmowy z Alecem. Czasami miał takie delikatne urywki sprawiające, że rozmawiał z kimś, jego umysł na moment uciekał a potem znowu wracał. Trwało to ułamki sekund.
-Co by się stało gdybyś mnie dotknął?- uśmiechnął się tajemniczo do chłopaka i przyjrzał mu się uważnie, opierając się tym samym o metalową ławkę.
-Próbuj szczęścia, a sam się przekonasz- powiedział wyciągając rękę i wykonując w jego kierunku ruch dłonią, który pokazywał "no chodź do mnie" .
Uśmiechnął się szeroko. Potem wyjaśni mu wszystko, jeśli odważy się go dotknąć. Jeśli się nie odważy to też mu wytłumaczy, ale powie mu dużo mniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Guillaume
Administrator
Uczeń
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 249
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   Sro Maj 15, 2013 5:15 pm

Alec miał w sobie dużo z dziecka. Gdy był trochę młodszy i już wiedział mniejwięcej jak działa jego moc, co może, a czego nie, to żałował że nie może strzelać fajerwerkami na życzenie, albo szaleć z ogniem. Gdzieś zamknięty w jego wnętrzu mały chłopiec chciał się bawić, a poznawanie ludzkiej podświadomości było często przygnębiające, bo tak często okazywało się, że ludzie przez wieki się nie zmieniali, choćby silili się na bycie elokwentnymi obywatelami, nowoczesnymi, uczonymi i światłymi, to i tak instynkty i pragnienia podświadomości pozostawały podobne.
- Ale nie umrę, co? - zapytał, w sumie jednak woląc przeżyć bez uszczerbków na zdrowiu, niż doświadczyć szeregu cielesnych nieprzyjemności związanych z popalonymi tkankami i przeżartych prądem tkanek. Nawet jeśli takie wygodne wyjście uchroniłoby go od objęcia luksemburskiego tronu, to wolałby chyba uciec do Namibii i zacząć się bujać z jakimiś śmiesznymi plemionami, upalając się dzień w dzień, zamiast tak po prostu umrzeć. Zbyt nudne.
- Pfff - prychnął tylko, tak jakby kpił z tego, że nie podejmie wyzwania i ścisnął rękę Deacona. Na początku było... śmiesznie. Łaskotały go uszy, palce, cała skóra, aż wreszcie czuł łaskotki we wszystkich narządach, by po chwili czuć już ból. Czy silny, nie wiedział, czuł tylko iskierki skaczące po jego ciele, sprawiając, że czuł ciepłe dreszcze, koniec końców jednak nieprzyjemne. Zdążył go puścić, zanim nieświadomy siły bólu zemdlał na środku klasy. Oparł się o pobliską ławkę - drewnianą.
- O kurwa... - odparł tylko. - Możesz to zmniejszać i zwiększać, czy zawsze kopiesz tak samo? - zapytał, oczy mając wielkie, a jednak pełne... żądzy wiedzy. Może jednak powinien być Sokołem!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Deacon Slawn
Uczeń
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 14/05/2013

PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   Sro Maj 15, 2013 5:26 pm

Deacon uśmiechał się zadziornie, jednakże gdy Alec uścisnął mu dłoń to w jego oczach pojawiły się ogniki, a gdy już ten naprawdę poczuł kopnięcie to tęczówki na moment zabawiły się na żółto. Cały szczerzył się, zadowolony z siebie.
-Tak, mogę to kontrolować. Jeśli bym chciał to już na wstępie mógłbyś poczuć jak przez twoje ciało przechodzi silna dawka woltów powodująca ból mięśni a potem nawet spalanie. Jednakże może być tak, że nie poczujesz nic, tak jak na początku, albo delikatne łaskotanie - powiedział zgodnie z prawdą.
-Staję się niebezpieczny gdy jestem zły, bo wraz z moją irytacją wzrasta moc prądu przechodzącego przez moje ciało a tym samym ona kumuluje się na pierwszą rzecz, albo osobę którą dotknę. Wtedy ja robię jej krzywdę- powiedział dalej kontynuując swój wywód. Przeczesał dłonią swe włosy, które rozbłysły drobnymi iskierkami, co naprawdę ekstra wyglądało na jego czarnych jak sadza włosach.
-Ciekawe doświadczenie prawda?- zapytał Aleca nadal z tym samym uśmiechem na twarzy.
-Jednakże każdy żywioł z tego co się dowiedziałem na zajęciach ma swoją wadę. W połączeniu z wodą nie potrafię panować nad swoim żywiołem. Nie kontroluję go, dlatego unikam deszczu a bynajmniej bycia mokrym. Każdy wie, że woda najlepiej przewodzi prąd, prawda mistrzu?- spojrzał na chłopaka i położył mu rękę na ramieniu, ten jednak nie poczuł bólu, poczuł tylko dotknięcie dłoni, a potem delikatne przyjemne ciepło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Guillaume
Administrator
Uczeń
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 249
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   Pon Maj 20, 2013 11:54 am

Próbował już w życiu różnych rzeczy, ale jeszcze nie narażał się z własnej woli na działanie prądu elektrycznego. W sumie fajna moc, gdy gasną światła, taki Deac złapie za kabelki i wszystko działa, można dalej grać w kolejną idiotyczną grę na konsoli do wczesnych godzin porannych i w ogóle sporo benefitów.
Ale to co się z nim teraz działo było wyjątkowe, bo inne od wszystkiego, czego już w życiu próbował, a ile to już razy wydawało mu się, że dzieją się z nim bardzo dziwne rzeczy, po zażyciu jeszcze dziwniejszych tableteczek. Miał wrażenie, że czuje każdą, pojedynczą iskierkę, która tańczy z mitochondriami jego komórek, łaskocze dwunastnicę i trzustkę, omdlewająco drażni rdzeń kręgowy. Naprawdę nie czuł tego, że jeszcze chwila i zemdleje, a jednak coś kazało mu cofnąć rękę i oprzeć się o ławkę, w bezpiecznej odległości.
- Nono to megaciekawe, ale bolesne - głośno wydmuchał powietrze i rozwalił dłonią włosy, mrużąc trochę oczy. - Chociaż może nie tyle bolesne, co tępiące wszystko dookoła. Gdyby człowiek od prądu nie umierał, to chciałbym jeszcze raz - odparł ze śmiechem, nadal mając trochę mroczki przed oczami i w ogóle czując się trochę dziwnie po tym doświadczeniu.
Pokiwał głową ze zrozumieniem, choć trochę wyłączył się po słowach "na zajęciach". - Pewnie mistrzu. Ale przynajmniej coś o swojej mocy wiesz, ja raczej niewiele - powiedział i usiadł na ławce, zaczynając machać nogami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Deacon Slawn
Uczeń
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 14/05/2013

PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   Pon Maj 20, 2013 12:28 pm

-Widzisz Alec, to działa na tej zasadzie, że póki ja nie chcę i nie mam w podświadomości, że nie zrobię ci krzywdy to jesteś bezpieczny, możesz mnie dotknąć, szturchnąć a nawet popchnąć- powiedział z lekkim uśmiechem pewności siebie na twarzy. Deacon urodził się praktycznie jako modelowy dzieciak i takim zostawał. Kasa bowiem robiła swoje czyż nie? No właśnie.
Słuchał uważnie chłopaka i pochlebiało mu to jak go traktował. Wszyscy mu schlebiali i to mu się podobało. Jeszcze się nie zdarzyło by zrobił komuś krzywdę, jednakże nikogo jeszcze nie zabił, co najwyżej jego najwięksi wrogowie lądowali w szpitalu pod ścisłym nadzorem i intensywną opieką lekarską.
-Nie chcesz może dołączyć do drużyny hokejowej?- zapytał chłopaka z zainteresowaniem w głosie. Własnie bawił się w rozbrajanie kabelków z których teraz leciały iskierki. Robił to gołymi rękoma, zupełnie tak jakby dziecko bawiło się zwężem, jemu jednak wąż, znaczy się prąd nie mógł zrobić krzywdy mimo iż był on groźny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Guillaume
Administrator
Uczeń
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 249
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   Wto Maj 21, 2013 3:45 pm

Hm, Alec podejrzewał że jako jednak z nielicznych osób w całej tej szkole, zdawał sobie sprawę z potęgi podświadomości. Bycie świadkiem tych wybuchów, nagłej eksplozji czynów, gestów, słów i ogólnie zbioru zachowań było pouczające, chociaż też przerażające. W sumie to zastanawiał się, czemu tak silna i potężna moc dostała się jemu, najmniej ogarniętemu chłopcu na świecie. Albo przynajmniej w Europie.
- Gdybyś chciał mi zrobić krzywdę to już bym nie żył - mały bystrzacha! A jednak, pomimo faktu, że przed chwilą potraktowano go porządnym prądem, ćmiącym wszystkie układziki i elementy jego organizmu, i dopiero po kilku potężniejszych wdechach przestawało mu się kręcić w głowie.
Na jego propozycję zgoła odbiegającej od tematu uprzedniej rozmowy, początkowo zareagował rozbrajającym uśmiechem. Wątpiącym i wyśmiewającym. Uniósł ręce w pozornej pozie kulturysty.
- Jak widać, nie jestem raczej typem sportowca. W sumie tylko skaczę na bmxie - odparł opuszczając ręce i kładąc je na uda. A jednak jak był mały to lubił jazdę na łyżwach i zawsze był szybszy i odważniejszy na lodzie niż Laura. Zawsze można spróbować. - Nie jeździłem na łyżwach od baaaardzo dawna, musiałbym coś popróbować bo chyba zardzewiałem - wzruszył ramionami i potargał sobie jeszcze bardziej włosy. Jakieś inaczej pachnące - znów musiał pomylić szampony. - Ktoś Wam odpadł, że szukasz ludzi?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Deacon Slawn
Uczeń
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 14/05/2013

PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   Czw Maj 30, 2013 6:46 pm

Deacon nie wiedział czy po prostu się śmiać czy nie. Rozmawiali o przyziemnych sprawach. Dla samego chłopaka ważnym było prowadzenie owej drużyny.
- po prostu robię selekcję i tworzę jako nowy kapitan, nowy skład drużyny. Nie każdy musi być umięśniony by grać w hokej na lodzie, wystarczy być szybkim. Jednakże fakt, to brutalna gra. Mnie jednak nie tykają- no i tu się roześmiał. Niby jak mieli go tykać gdy raził prądem, mimo iż moce były zabronione podczas gry to na niektóre umiejętności przymykano oko. Te zajęcia zaczęły go nudzić. Z powodu lekkiego roztargnienia spowodował spięcie przez co wysadziło korki w sali żywiołów.
- przepraszam panie profesorze. Zaraz wszystko wróci do normy- powiedzial przepraszającym głosem w kierunku przerażonego nauczyciela. Co on tutaj robił nikt nie wiedział. Jedno było pewne, bał się tych, którzy posiadali silne moce mogące zrobić komuś krzywdę.
Deac szybko naprawił swoją szkodę po czym uśmiechnął się wręcz szczerząc całą paszczą.
-przemyśl Alec moją propozycję. Tymczasem ja lecę. Jest dużo roboty, ważniejszej niż te całe żywioły. To już opanowałem sam przez tyle lat mej edukacji- powiedział po czym zasalutował zgrabnie wszystkim tu zgromadzonym w tym również profesorowi i wybiegł z sali z torbą na ramieniu, zostawiając tę masę kabli w sali ćwiczeń do posprzątania komuś innemu.

Zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: KLASA ŻYWIOŁÓW   

Powrót do góry Go down
 
KLASA ŻYWIOŁÓW
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elite School in Switzerland :: S T . B E R N A R D :: ST. BERNARD :: SKRZYDŁO ZACHODNIE :: II PIĘTRO-
Skocz do: