Elite School in Switzerland


 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Leonie Bennet

Go down 
AutorWiadomość
Leonie Bennet
Uczennica
avatar

Age : 23
Liczba postów : 53
Join date : 03/04/2013

PisanieTemat: Leonie Bennet   Czw Kwi 04, 2013 2:01 pm


LEONIE BENNET
Beth Ogden

    Imiona: Leonie, Jean
    Nazwisko: Bennet
    Data i miejsce urodzenia: 15/04
    Klasa: VI
    Bractwo: Jelenie
    Status społeczny: zamożny

    Rodzina:
    Leonie urodziła się w nieodpowiedniej rodzinie. Ojciec nie posiada super zajebistej, miliony przynoszącej pracy. To jednak z pieniędzmi problemu nie ma. Ma swoją firmę razem z przyjacielem z dzieciństwa. Większość swojego czasu spędza właśnie tam. Na noc niekiedy nie wraca, bo po co skoro w podziemiach mają coś na kształt domu z dwoma sypialniami i łazienką. To przecież idealnie zastępuje całe życie. Matka Leonie, była modelka, ma własne czasopismo, jakieś dotyczące mody i gwiazd, które jak dla Leo czytają tylko zagubione nastolatki, które nie mają co ze sobą w życiu zrobić to na siłę chcą się upodobnić do ludzi z okładki. Leonie ani trochę nie potrafi się z nimi dogadać. Albo inaczej to oni nie potrafią zrozumieć jej. Pewnie wszystko sprowadza się do mocy Leonie. Jej brat również nie jest do końca w tej dziedzinie normalny, jednak ze względu na wiek to wszystko spada na najstarszą. Uważają, że tak wspaniała i szanowana rodzina, zajebiste mniemanie o sobie mają, choć jak dla Leo to są do znudzenia przeciętni, nie powinna być zmuszona do wysyłania dzieci dziwaków do szkoły z internatem. Tak więc relacji najlepszych nie mają, to chyba tyle odnośnie rodziny.

    Wygląd:


    Jest niska. Może nie strasznie, jednak wystarczająco, aby utrudniało jej to życie. Metr sześćdziesiąt siedem sobie liczy. Kompromitujące strasznie, gdy często musi prosić ludzi, żeby podali jej coś z najwyższej półki, bo ona zwyczajnie nie dosięga. Nie nosi również szpilek, dlatego cały czas patrzeć na wszystkich musi zadzierając lekko głowę. Od zawsze jej to strasznie przeszkadza, bo nawet bawić się z nią nie chcieli, bo jako dziecko była strasznie drobna. Niestety całe życie musiała wysłuchiwać głupich komentarzy tych wielkich ludzi na temat tego co to od niej wyższe nie jest. Nawet nie przytyła szczególnie, znaczy adekwatnie do wzrostu, jednak nie na tyle, żeby móc stwierdzić, że wygląda naturalnie. Bo figurę ma raczej modelki - w najgorszym znaczeniu tego słowa. Strasznie jej to przeszkadza, zwłaszcza, gdy ludzie pytają na co takiego choruje, że wygląda jak wygląda. Idąc jednak dalej. Ma długie ciemne włosy, jest to coś co naprawdę w sobie lubi. Nigdy ich nie zaplata w wymyślne fryzury, woli gdy swobodnie opadają jej na ramiona. Sięgają trochę za łopatki, jeśli można to tak ująć, żeby bardziej zobrazować. Stawia raczej na naturalność. Swoje niebieskie(?) zielone(?) oczy - magia, bo każdy stwierdza inaczej, jeśli już to podkreśla tylko tuszem. Nie jest dziewczyną, która całe życie spędza na przygotowaniach przed lustrem. Minimalizm straszny. Bo ewentualnie jeszcze na podkład się wysili, bo Leonie jak się nie wyśpi ma strasznie widoczne cienie pod oczami, które niebywale irytują. I to nie tak, że o siebie nie dba. Bo robi to najwidoczniej w sposób całkowicie inny niż reszta dziewczyn w jej wieku. Strasznie dużo odżywek wciera zawsze we włosy, bo nie chce, żeby były zniszczone, zamiaru najmniejszego ich podcinać póki co nie ma. Niestety nie ma smolistych rzęs, czy czegoś równie charakterystycznego, na temat czego wysłuchiwałaby komplementy. Nie no tyłek ma fajny, co ma jej chyba wynagrodzić praktycznie brak cycków. Co więcej? Odnośnie ubierania się do było już na temat tego, że nie nosi szpilek. Ponadto naprawdę rzadko zobaczysz ją w spódnicy, coś niebywałego i niepowtarzalnego preferuje raczej wygodne dżinsy. No mundurek szkolny tylko pod przymusem. Nie wyróżnia się jakoś szczególnie, ma dość słodką twarzyczkę i wygląda strasznie niepozornie.

    Charakter:
    Poznajcie Leonie. Od dziecka chciała zmieniać świat. Podczas gdy inne dzieci bawiły się lalkami i uparcie rywalizowały, komu tym razem przypadnie nieszczęsna rola bycia kenem, ona cały czas biegała po podwórku w pelerynce, uparcie twierdząc, że pomoże każdemu. Nigdy się nie sprzeciwiała, co oczywiście jej znajomi wykorzystywali. No bo przecież skoro Leo się nie buntuje, to Leo chce, prawda Leo? Nie przeszkadzało jej to, bo zawsze unikała kłótni. Nie rozpoczynała żadnych spięć i wolała albo stać z boku i się nie mieszać, albo ewentualnie próbować ich pogodzić. Mimo upływu lat nieszczególnie się zmieniła, nadal zachowuje się jak dziecko, chyba w najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa. Leonie jest typowym dzieckiem do rany przyłóż. Dlatego też kiedy dopadają kogoś gorsze dni i czekolada nie pomaga wystarczy udać się do Leo, która zawsze z chęcią pomoże. Oczywiście jeśli obecnie ma czas, bo niestety w hierarchii dziewczyny często to nauka figuruje na pierwszym miejscu, więc chwilami na prawdę ciężko jest się z nią dogadać. Jest po prostu kobietą, jednak w lepszym znaczeniu tego słowa - owszem zmienia zdanie średnio kilka razy na dzień i czasami miewa huśtawki nastroju, jednak mimo wszystko obala stereotyp w niektórych kwestiach - nie strzela fochów co pięć sekund i nie rzuca aluzjami, które według niej powinien zrozumieć mężczyzna. Choć wiadomo, nie zrozumie. Oczywiście jako przedstawicielka płci pięknej ma w sobie pełno sprzeczności. Mimo wszystko chwilami potrafi postawić na swoim, bo mimo, iż wydawać mogłoby się, że jest raczej mało wyraźna i w kontaktach z ludźmi ogranicza się do rzucania poradami, potrafi być strasznie uparta, a przy tym nawet niemiła. Szczególnie gdy ktoś próbuje udowodnić jej coś z czym ona się nie zgadza. Krzyżuje wtedy ręce na piersi i wykłóca się o to, kto ma rację, traktując w tym czasie ten spór jako wydarzenie najistotniejsze. Wszystko sprowadza się do tego jaki ma dzień. Zdarza się, że chwilami naprawdę bardzo łatwo się z nią dogadać, słucha cię uważnie, by później wysnuć swoje własne wnioski, a niekiedy nie dasz rady się z nią porozumieć. Kiedy jest podekscytowana ma prawdziwy słowotok, nie dasz rady jej przegadać, bo musi jak najszybciej podzielić się z tobą informacjami. Tak więc jeśli aktualnie nie masz w planach narzucania Leo własnego zdania raczej się dogadacie. Jest otwarta na nowe znajomości nie przejawiając przy tym ani odrobiny nieśmiałości. Wszędzie jej pełno. Jest strasznie pozytywna, co może irytować, jednak w ostateczności nie da się jej nie kochać. No poza tym nie da się przy niej płakać, więc po pięciu minutach znów się śmiejesz. Nie ma pięciu tysięcy przyjaciół, może i owszem utrzymuje z wszystkimi bardzo dobre stosunki jednak takim mianem nazywa malutką garstkę osób. Sama o uczuciach niewiele mówi, jeśli już to i tak wszystko obraca w żart. Rzadko się zdarza, aby wypłakiwała się na czyjejś kanapie. Po prostu opowiada to wszystko bardzo swobodnym tonem jakby to była błahostka. Właśnie rozmawiając z nią masz takie wrażenie - że nic nie jest w stanie jej zranić, ani, że nie ma w zwyczaju przejmować się byle problemem. Niekoniecznie. Po prostu trudno ją zranić, a jeśli komuś się to uda to raczej nie reaguje tak pozytywnie. Mimo usilnych starań niekiedy naprawdę nie jest w stanie zachować powagi. Powinna się opanować, jednak jest to dla niej zadanie prawie niewykonalne. Nie wie kiedy się ugryźć w język i nie jest zbyt subtelna. Nie potrafi rozgryźć ludzi - nie wie kiedy ich coś dręczy, no chyba, że bardzo dobrze ich zna - dlatego też niekiedy walnie coś w ogóle nieprzemyślanego i ma to dość nieprzyjemne skutki. Leo dorośnij wreszcie słyszy częściej niż dzień dobry. Wierzy w ludzi.
    Uważa, że lepiej będzie jeśli usłyszy najgorszą prawdę, niż najlepsze kłamstwo. Sama również wystrzega się kłamstwa. Kiedy coś sobie postanowi wytrwale dąży do celu. Raczej nie słucha osób trzecich na temat tego, jak powinna się zachowywać, czy co ma robić. Nikt przecież nie będzie jej ograniczał, argumentując, że damie nie wypada. Nie tyle uwielbia, co po prostu nieświadomie ściąga na siebie kłopoty, często przez nieprzemyślane pomysły. Dokładnie tak - najpierw myśli potem robi. Ma tysiąc pięćset pomysłów na sekundę, które najchętniej od razu wcieliłaby w życie, co nie zawsze niesie za sobą pożądany efekt. Kocha wyzwania. Poza tym jest przykładem osoby, która długo nie może usiedzieć w jednym miejscu. Nudzą ją wszelkie stereotypy.
    Warto jednak dodać, że taka jest zazwyczaj. Jeśli jednak ktoś ją zrani, albo kogoś z osób jej bliskich potrafi być niemiła. Może nie wredna od razu, jednak to nie jest tak, że na chamstwo reaguje miłością. Bo jednak jak ktoś przesadzi potrafi się zemścić. Ale to tylko w ramach dodatku, bo na co dzień jest słonecznym jelonkiem, który każda wolną chwile spędza albo przy książce, albo przy bajkach. Uwielbia bajki różnego rodzaju i naprawdę nie ma zamiaru dorosnąć.

    Moc:
    Z racji tego, że kreatywna nie jestem. No to miesza mocami innych. Potrafi wyłączyć im je, ale tylko na krótki okres czasu, nie bardzo potrafi zapanować nad tym, dlatego po pewnym czasie neutralizacja przestaje działać. Zamienić też da radę, no ale to już wymaga więcej umiejętności od niej, dlatego nie zawsze jej wyjdzie. Ogólnie to ją przerasta to jeszcze trochę.

    Biografia:
    Jak zawsze zaczynamy na ileś tam lat przed narodzeniem się Leonie. Jej rodzice poznali się na jednej z imprez, ona modelka od razu zwróciła uwagę tego, podobno, biznesmena. Wiadomo przy pięknej kobiecie każdy traci głowę. O dziwo nie skończyło się po szybkiej schadzce w jednym z wolnych pomieszczeń. Jakoś się to pociągnęło dalej. Było im razem dobrze. Ona traktowała to jako zabawę, on mógł imponować tym, że poderwał modelkę. Potem wpadła, przykro bo już po karierze, przecież modelki muszą być wieczne piękne, szczupłe, a ta za kilka miesięcy będzie paradowała z ogromnym brzuchem. Bo jednak nie usunęła dziecka. Mimo, iż go nie chciała, to jednak nie mogła się na to zdobyć. Postanowili razem wychować dziecko, no bo czemu nie? On ją kochał, a ona miała zabezpieczenie na przyszłość w postaci jego kasy. Wydawało jej się być to super rozwiązaniem. Wprowadziła się więc do niego i ten dzielnie znosił jej całe humorki podczas ciąży. Gdzieś po drodze się jej oświadczył, a że jego firma coraz bardziej się rozwijała, to się zgodziła. Zamieszkali razem i starali się jakoś wychować Leonie. Jakoś dawali radę podrzucając ją sąsiadce, kiedy tylko nie mieli czas. Bardzo wygodnie. Kobieta miała syna w wieku Leonie. Nie rozdrabniajmy się i zróbmy przeskok do momentu, kiedy Leonie miała około dziesięć lat. Cały czas kolegowała się z Casparem(?) whtever i to wszystko zaczęło się właśnie od niego. Zaczął nagle znikać, spędzać z dziewczynka mniej czasu, nie bawił się z nią, bo zaraz zabierała go matka. Pewnego dnia zobaczyła jak coś podpala. Czysty przypadek. Nie bardzo nawet ogarniała co się dzieje, bo przecież była już w wieku, kiedy wiedziała co jest normalne, a co wykracza poza te granice. Właśnie dlatego, że chłopak również posiadał moc ona odkryła swoją. Całkowitym przypadkiem. Zablokowała go. Jego matka od razu wiedziała o co chodziło, dlatego udała się na rozmowę z rodzicami Leonie. No i tak dalej doszło do tego, że poszła do St. Bernard. Chociaż rodzice byli strasznie temu przeciwni, przecież ich dziecko dziwakiem nie jest, co też ta baba wymyśla. Tak więc kiedy się okazało, że jednak niestety nie to odsunęli się od niej jeszcze bardziej, co w sumie odczuwa tylko jak wraca do domu, bo w szkole niespecjalnie jej ich brakuje.

    Ciekawostki:
    - uczulona na maliny, matko nienawidzi ich, a sam zapach przyprawia ją o mdłości
    - za to kocha kokosy, wszystko co kokosowe przez słodycze, owoce na kosmetykach o tym zapachu skończywszy
    - kocha jeść, no, ale gotować nie umie za cholerę
    - ma straszną słabość do tatuaży, chociaż sama jeszcze żadnego nie ma
    - dużo rysuje, lubi strasznie, ale niespecjalnie się tym chwali, bo uważa, że nie ma czym
    - strasznie dba o swoje rzeczy, aż do przesady
    - nigdy nie piła, nie paliła i w ogóle, nie zdemoralizowana
    - nienawidzi słodyczy z alkoholem
    - bardzo dużo czyta, wręcz pochłania książki
    - najbardziej na świecie nienawidzi ograniczeń
    - lubi oglądać sport, ale jeśli chodzi o uprawianie to jest sierota straszną

    Narracja:trzecioosobowa




nie zarzucę zespołem, a pezetem, musi wam wystarczyć <3


Ostatnio zmieniony przez Leonie Bennet dnia Sob Kwi 06, 2013 2:13 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laura Guillaume
Administrator
Uczennica
SUP
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 189
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: Leonie Bennet   Czw Kwi 04, 2013 2:19 pm

Akcept lof
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Leonie Bennet
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elite School in Switzerland :: T W Ó R C Z O :: KARTY POSTACI-
Skocz do: