Elite School in Switzerland


 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 WIELKI HOL

Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Admin
avatar

Liczba postów : 104
Join date : 02/03/2013

PisanieTemat: WIELKI HOL   Sob Mar 09, 2013 10:02 pm



To właśnie to miejsce, skąd można dostać się do każdej części zamku. Na każdym, kto po raz pierwszy otwiera jego wrota, wielki hol robi ogromne wrażenie. Tutaj mają miejsce wszystkie apele i zgromadzenia, które wymagają obecności literalnie całej szkoły, gdyż jest to jedyne pomieszczenie, w którym mieszczą się wszyscy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaya Wescott
Uczennica
avatar

Skąd : Londyn, Anglia
Liczba postów : 29
Join date : 15/04/2013

PisanieTemat: Re: WIELKI HOL   Czw Maj 02, 2013 4:52 pm

Siedziała właśnie pod wielkim oknem, czasem zwracając uwagę na przechodzących uczniów, którzy wyrywali ją z zamyślenia. W końcu zrobiło się pusto, dzięki niebiosom, czy komuś ta, kto tym steruje. Miała nadzieję, że mają lekcje i na kolejne czterdzieści pięć minut będzie miała święty spokój. Ona już swój dzień nauki skończyła. Bardziej nurtowała ją sprawa z Kellerem. Zawsze, gdy była sama, musiała do tego wracać. Jej myśli błądziły wśród jego buźki i tego co się właściwie stało. Rozstali się, on wyjechał. A ona? Została tu, ze swoimi idiotycznymi uczuciami do gościa, który ją zostawił. Zdradził czy nie zdradził. Tu chodziło o to, że nigdy nie wyznała mu co naprawdę do niego czuła, a gdy on ją zostawił samą z problemami nagle zachciało jej się być blisko chłopaka. Nienawidziła go za to, gdyby pojawił się teraz gdzieś blisko obiłaby mu ryj. Co gorsza.. mogłaby go zabić, albo sprawić by coś mu się naprawdę stało groźnego, nie zważając na konsekwencję. Ile to kobieta potrafiła zrobić z zemsty...
Odchyliła głowę do tyłu, opierając ją o szybę i zamknęła oczy, chcąc zapomnieć na chwilę o nim. Ale chyba nie potrafiła, dlatego wyciągnęła papierosa i nie zważając na to, że może ją zaraz za to ktoś wysłać do dyrektora, odpaliła. Zaciągnęła się mocno i wypuściła dym powoli. Trzeba na coś umrzeć. Paradoks? Pani Śmierć i sama chce się wykończyć.. Wyciągnęła telefon i napisała smsa do Matta, dawno go nie widziała, a miała już dość siedzenia samej. Szczególnie, że Jakob też zapadł się pod ziemię - chyba jedyna osoba, na której zależało jej bardziej niż na Kellerze. Widocznie śmierć nie może zaznać miłości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt Hämäläinen
Uczeń
avatar

Skąd : Finlandia
Liczba postów : 14
Join date : 06/04/2013

PisanieTemat: Re: WIELKI HOL   Pią Maj 03, 2013 7:00 pm

Matt w sumie od początku jego pobytu w tym całym zamku, szkole, internacie, cokolwiek to tak właściwie było, zachodził w głowę czemu go jeszcze nie wypierdolili. Najprawdopodobniej, a przynajmniej do takiego wniosku najczęściej dochodził, chodziło o jego gównianą moc, kompletnie niepraktyczną i niepożyteczną, którą mógłby zabić całkiem sporo osób, a Ci frajerzy, o niby dobrych serduszkach, nie chcieli, aby takie złe potwory biegały po świecie to ich trzymali tutaj, jak w pierdolonej klatce. Tak, Mattowi kompletnie nie podobał się fakt, że musi mieszkać w tym samym budynku gdzie jednocześnie musi się uczyć, nie mógł się spokojnie najebać ani nawet zapalić na korytarzu, tylko musiał się chować po kątach albo wychodzić na zewnątrz, jakby był w jebanej podstawówce i go miałaby pani przyłapać, no kurwa. Poza tym wymagali go jeszcze uczęszczania na te głupie zajęcia, jakby zwykłych przedmiotów już i tak nie miał za dużo. Jakby tego było mało za każdym razem każą mu od kogoś różne choróbska zabierać, bo to uszczęśliwia jakieś małe łyse dzieci po chemioterapii. Nie dość, że go to zajebiście męczy to jeszcze później się czepiają, że rozdaje jakieś przeziębienia na prawo i lewo za każdym razem jak ktoś go wkurwi. A co miał innego robić, żeby sobie humor poprawić? Z takim jak zwykle buntowniczym nastawieniem do wszystkich i wszystkiego postanowił się spotkać z blondynką Kayą, chociaż był pewien, że miał jeszcze jakieś lekcje. I tak na nie rzadko chodził, czemu miałoby się to teraz zmienić. Właściwie niezbyt mu się do niej spieszyło, nawet jeśli chciałby się z nią spotkać. Miał na tyle pojebaną psychikę, że wolał się spóźnić na jakieś spotkanie niż przyjść o czasie, bo jeszcze ktoś pomyśli, że mu zależy.
- Daj fajkę Wescott, bo swoje zostawiłem w innych spodniach – Mruknął na powitanie podchodząc do dziewczyny z szerokim uśmiechem. Nieco był zniszczony, wcale nie po wczorajszym piciu, po prostu kolejny jebany raz kazali mu jakiś nowotwór zabrać, a po takim czymś to do siebie tydzień dochodził.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: WIELKI HOL   

Powrót do góry Go down
 
WIELKI HOL
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Początek upadku Nierządnicy i Babilonu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elite School in Switzerland :: S T . B E R N A R D :: ST. BERNARD :: SKRZYDŁO ZACHODNIE :: POZIOM REPREZENTACYJNY-
Skocz do: