Elite School in Switzerland


 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 POKÓJ NR 2

Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Admin
avatar

Liczba postów : 104
Join date : 02/03/2013

PisanieTemat: POKÓJ NR 2   Sob Mar 09, 2013 1:14 pm


(obrazek przykładowy, do dowolnej zmiany)

POKÓJ TEN ZAMIESZKUJĄ:

1) Max Buckley
2) Quinn Landvik
3) Lorcan Blackburn
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 15, 2013 8:47 pm

Potrzebowała zapalić, a nigdzie nie było Raven. I nie miała własnej zapalniczki - bo i po co, skoro miała koło siebie żywą pochodnię. Potrzebowała zapalić bo była zestresowana jednym z tych swoich małych zajść, znowu kogoś spetryfikowała. Jak tak dalej pójdzie, to ludzie będą ją omijać szerokim łukiem, z krzykiem na jej widok i tak dalej.
Dlatego też chodziła od pokoju do pokoju, najpierw grzecznie pukając, a później wchodząc bez pozwolenia - do środka w poszukiwaniu jakiegokolwiek człowieka. Człowiek zdecydowanie wystarczy, ponieważ bądźmy szczerzy 95% uczniów tej szkoły paliło. Chantel nie była wyjątkiem. Ale o dziwo nikogo nie spotykała w tych pokojach, ani u chłopaków, ani u dziewcząt. To zaczęło przyprawiać ją o lekki napad złości, ponieważ mogło oznaczać że wszyscy albo poumierali, albo gdzieś siedzieli na szalonej imprezie, o czym ona nie wiedziała, bo znowu przez ostatnie pół doby nie było jej w świecie żywych.
Gdy mieszkańców pokoju drugiego w wieży Pum nie było w swoim pokoju, ze złości kopnęła w szafę, głośno przeklinając. Nawet nie miała pojęcia kto tu mieszka. Co za irytacja. Nie zapali. Chwyciła za klamkę, pragnąc znaleźć jakąkolwiek żywą duszę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 15, 2013 9:09 pm

Cóż, Quinn nie miał takiego problemu. Zwykle nosił zapalniczkę przy sobie, a nawet jeżeli nie miał to jeszcze nie zdarzyła się sytuacja żeby nie znalazł jakiegoś ognia. Może dlatego, że po prostu przechodził do pokoju obok, brał co chciał i wychodził. Bylby idealnym złodziejem. Może powinien się tym zajać faktycznie, hm? Przynajmniej miałby kase. Z drugiej strony duże ryzyko a nie miał ochoty spędzać reszty życia w pierdlu. Nudno tam było. Widocznie Chantel nie mogla nikogo znaleźć bo jej unikali. Innego wyjścia nie było. Quinn jednak zbyt lubi l ta pokręconą dziewczynę żeby jej unikać. Z tym, ze w tym momencie zupełnie go zaskoczyła. Wszedł do pokoju w momencie kiedy dziewczyna kopała jego szafę. Zmarszczył brwi.
- Próbowała Cie pożreć, że się tak na niej wyżywasz? – zapytał patrząc niepewnie na szafe. A nuż znajdują się tam jakieś potwory o których nie wiedział i właśnie zaatakowały Pume.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 15, 2013 9:25 pm

Pojawienie się człowieka, oznaczało pojawienie się ognia. Bankowo. Chociaż, że to był Quinn lekko ją zaskoczyło. Ten pokój nie wyglądał jak pokój, w którym mógł mieszkać ten właśnie człowiek. Podeszła do niego, pokonując odległość od szafy do drzwi trzema długimi krokami.
- Powiedz, że masz ogień. Odpal mi papierosa - złapała go za nadgarstek i lekko pociągnęła, żeby tak nie stał sobie w progu swojego własnego pokoju.
Szafa? O jakiej on szafie mówił? Obejrzała się za siebie, a faktycznie o jego własnej szafie. Nie przeszkadzała mu, nic mu nie zrobiła. Po prostu była. Natknęła się na jej napad złości. - Gdzie byłeś? Nieważne, daj mi zapalniczkę, proszęęę- uśmiechnęła się, puszczając jego nadgarstek. Ona nie umiałaby sobie tak wejść i coś zabrać. To było takie nie w dobrym stylu. Nie przystawało dobrej dziewczynie. Poza tym nie miała po co kraść, skoro opływała w dostatku. Siadła sobie wygodnie na pierwszym od wejścia łóżku, czekając aż w końcu ją uratuje.
Pokój facetów nie był dla niej niczym strasznym, przywykła do wszelkiego rodzaju niespodzianek, jakie mogły ją tu spotkać. Po prostu siadła i czekała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 15, 2013 9:52 pm

Za czysty po prostu był ten pokój jak na jego. Z tym, ze on od trzech dni nie był w pokoju, dlatego tu był teraz taki porządek. Przez ostatnie kilka dni gdzieś balował, sam do końca nie był pewien gdzie dokładnie. Ważne było tylko to, że wrócił z zadowolonym uśmiechem na twarzy. Pomacał się po kieszeniach i zmarszczył brwi.
- Czekaj… – podszedł do lóżka. Wyciągnął spod poduszki zapalniczkę z wyraźnym triumfem na twarzy. - Masz, ale będziesz moją dłużniczką. – powiedział odpalając dziewczynie papierosa. Usiadł na łóżku, dochodząc do wniosku, że musi się umyć. Ale to jak Chantel wyjdzie. Albo weźmie ją ze sobą. Zlustrował dziewczynę wzrokiem, dochodząc do wniosku że nie ma na co narzekać.
- Byłem… gdzieś. Niewiele pamiętam, ale było całkiem całkiem. – powiedział ze wzruszeniem ramion. Po chwili sam sobie też odpalił papierosa. - A Ty nie mogłas nikogo znaleźć z ogniem, że taką desperacje mialas w głosie? – zapytał rozbawiony. Może faktycznie ludzie jej unikają? Zresztą w jego pokoju nic groźnego jej nie czeka, co najwyżej wyjdzie stąd bogatsza o kolejne doświadczenia seksualne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 15, 2013 10:00 pm

Zaciągnęła się, czując przyjemne uczucie ulgi. Uwielbiała palić, tak samo jak jeść czekoladę, pić hektolitry alkoholu na imprezach i robić wiele innych rzeczy na wieść o których jej matka zapewne dostałaby zawału.
Ale jej matki tu nie było. A papierosy działały na nią uspokajająco. W miarę jak zaczęła palić, również jej spokój wracał. Ręce przestały się już tak trząść, a głos znowu był miękki i o kilka tonów niższy. Ściągnęła tenisówki i siadła po turecku na łóżku lustrując chłopaka.
- Wyglądasz jak ktoś, kto nie pamięta gdzie był - stwierdziła rzeczowo po chwilowych oględzinach i uśmiechnęła się szeroko. Lubiła się uśmiechać, mimika, robienie min, podobnie jak gestykulowanie dopełniało jej wypowiedzi w całość. - Ja znowu kogoś na trochę zabiłam, stąd ta desperacja - rzuciła lekko, jakby pytała czy woli latte od cappuccino do czekoladowego ciastka na deser. Mimo, że poznała swoją moc już jakiś czas temu, cały czas nie mogła się do niej przyzwyczaić, a mówienie o tym ze spokojem w głosie było tylko próbą unormalnienia tego.
- W każdym bądź razie Quinn, balowałeś i nie wiesz gdzie? Tragicznie się prowadzisz, mój kolego - Stwierdziła z lekką ironią w głosie, robiąc usta w dziubek. Chyba nie była odpowiednią osobą do udzielania nagan. Do wspólnych pryszniców jak najbardziej, ale nie do umoralniania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 15, 2013 10:26 pm

Akurat co do palenia był zgodny. Tak jak mogł się obejść bez kawy, alkoholu czy czegokolwiek innego to papierosy i sen musiały być. Dwie jego największe miłości życia które nigdy się nie zmienią. Na szczęście ta szkoła nie przewidywała mieszkania z rodzicami, więc mieli wolną rekę co do robienia bardzo niemoralnych i wielce okropnych rzeczy za które normalnie by dostali wpierdziel od rodziców.
Wzruszył ramionami.
- Bo tak jest. – odpowiedział. - Znaczy tez bez przesady. Pamiętam miejsce i ludzi, ale nie każde zdarzenie ostatnich trzech dni. – to jednak nie było nic normalnego. Oboje nie byli typami które potrafią usiedzieć w pokoju przecież. Uniósł brwi slyszac jej słowa. - Kto był tą biedną ofiarą? – zapytał starając się zachować powagę. Nadal jednak bawily go tego typu stwierdzenia.
- Znalazła się Pani Moralność. – wywrócił oczami. Po chwili zszedł z łóżka i ściągnął z siebie bluze. - Ide pod prysznic, idziesz ze mną? – zapytał bezpośrednio. Jakoś bawienie się w kotka i myszkę nie było teraz mu na ręke. Zwyczajnie ogarnęło go lenistwo i nie chciało mu się w to wszystko bawić. - Zresztą, co Ty robiłaś w ciągu ostatnich dni, hm? Pewnie pilnie się uczyłaś… – dodał kpiąco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 15, 2013 10:44 pm

Wcale nie była Panią Moralność. Przecież nie pamiętała skąd sie znalazła nad strumykiem pewnego pięknego poranka, ani co się działo przed tym jak się tam ocknęła razem z Raven. Moralnym ludziom takie rzeczy się tam nie zdarzały.
Ale nie musiał o tym wiedzieć. Nikt, ani on. Uśmiechnęła się szeroko, znowu, gasząc papierosa. - Bardzo grzeczna byłam. - przecież, czego można się spodziewać po bijącej od niej niewinności i dużej dozy uroku osobistego. Była dzieckiem z twarzą wręcz idealną do udawania, że wszystko co się złego zdarzyło to nie jej sprawka. Kto by uwierzył, patrząc na nią?
Jego propozycję skwitowała uniesieniem brwi w geście zdziwienia. Ona uwielbiała zabawy w kotka i myszkę, bezwstydne flirtowanie, słowne gierki, wszystko. A on po prostu ją tego pozbawił, i to w chwili kiedy na dobrą sprawę poza papierosem, potrzebowała rozrywki. - Prysznic? Nie odpuściłabym sobie okazji patrzenia na Ciebie nagiego, pod strumieniem lejącej się wody.- no, bo kto by sobie odpuścił. Uśmiechnęła się i wstała z łożka, przeciągnęła dla rozprostowania kości. Przecież nie musieli robić kolejnej gorszącej rzeczy, która nie przystoi dziewczynom z jej pochodzeniem. Mogła tylko sobie patrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 15, 2013 11:05 pm

Oczywiście, że nie była i on doskonale o tym wiedział. To było stwierdzenie typowo sarkastyczne, a gdyby się dowiedział, ze nie wiedziała jak znalazła się nad strumyczkiem to nie dalby jej o tym zapomnieć do końca życia. Ot taka drobna złośliwość.
Spojrzł na nią wzrokiem „i tak Ci nie wierze”, ale nie skomentował. I tak wiedział, ze Chantel nie spędziła tych kilku dni siedząc na swoim zgrabnym tyłeczku w pokoju. To było wręcz niemożliwe do wykonania i oboje doskonale o tym wiedzieli. Ale jeżeli chciała udawać że jest taka grzeczna to niech udaje dalej. Quinn może się w to pobawić.
Wbrew pozorom on tez lubił tego typu zabawy. Lubił zabiegać o kobietę, zdobywać ją. Uwielbiał całą tą otoczkę tego niby polowania. Jednak w tej chwili po prostu nie miał na to najmniejszej ochoty. Chciał po prostu iść pod prysznic, a że mógł mieć towarzystwo przy tym to lepiej dla niego. Uśmiechnął się kątem ust. - Mów tak więcej, a będę Cie zapraszał na każdy prysznic jaki będę brał. – odpowiedział ściągając z siebie koszulke, a potem spodnie. Podszedł do dziewczyny. - ale kąpiesz się ze mną – odpowiedział poprawiając jej wlosy. Cóż, nie odpuści tak łatwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 15, 2013 11:21 pm

Dziecko z adhd raczej nie umiałoby długo posiedzieć w jednym miejscu, ale to miłe że uważał jej tyłek za zgrabny.
Ogółem Quinn zaliczał się do tych chłopców, których Chantel lubiła najbardziej. Niegrzeczni, którym do twarzy z sarkazmem, z ładnym i zadbanym ciałem, zbuntowani, których nigdy nie przedstawiłaby mamie, ani z którymi by się nigdy nie związała. O dziwo, Chantel wierzyła w prawdziwą miłość i w możliwość zakochania się w chłopaku, który byłby wierny. A o Panu z Norwegii nie miała aż tak dobrego zdania. Dlatego pozostawał jedynie doskonałym towarzyszem do złych rzeczy, co chyba mu nie przeszkadzało?
- Czyli po każdej trzydniowej utracie pamięci na szalonych imprezach? - oj, to wychodziłoby, że kąpałaby się z nim tylko co kilka dni. A tego by nie zniosła. Ale okej, komu jak komu ale jej nie przystoi krytykowanie. Dlatego też obserwowała, z uśmiechem pod nosem, jak się chłopiec rozbiera, pokazując swe zgrabne ciało.
Swoją drogą, przez myśl jej przeszło, że może lepiej byłoby grzecznie pójść sobie spać? I odpuścić wszelkie atrakcje. - oczywiście, namydlę Ci plecy. - pokiwała głową, siadając na łóżku by rozwiązać sznurówki. Nigdzie jej się nie spieszyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 15, 2013 11:56 pm

Oh, oczywiście, że był wierny. Z tym, ze jego związki o ile to można tak nazwać mało kiedy trwały długo. Quinn po prostu szybko się nudził i po tym jak już zdobył dziewczynę to większość z nich była po prostu nudna. Już nie trzeba było się o nie starać, przestały być wyzwaniem i na wszystko praktycznie pozwalały. Norweg więc je po prostu rzucał, bo nie chciał się męczyć z kimś takim. Może kiedyś trafi mu się dziewczyna, która będzie mu stawiać wyzwania na każdym kroku, a nie tylko na początku znajomości? Póki to nie nastąpiło, zresztą Quinn był za młody żeby się wiązac na stałe. I nie przeszkadzało mu, że był dla niej chłopakiem od robienia złych rzeczy, wręcz przeciwnie.
Zaśmiał się. - Nie, słonko, wtedy bym Cie co rano przynosił do tego prysznica. – powiedział rozbawiony. Cóż, każdy chyba lubił uslyszec takie komplementy, a słowa dziewczyny miło podbudowały jego ego i samoocenę, co mogło się kiedyś niebezpiecznie skończyć, ale nie istotne.
W samych bokserkach ukląkł przed lóżkiem i pomógł jej ściągnąć buty. Potem wsał i ściągnął z niej bluzke muskając ustami wargi dziewczyny. – Nie masz wyjścia. Gdybys odmowiła nawiedzabym Cie w nocy. – uśmichnął się zadziornie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 12:11 am

no, skoro tak szybko się nudził, to brzmiałoby jak wyzwanie gdyby tylko powiedział na głos. Ale nie powiedział, więc Chantel tylko leniwie obserwowała co robił. Niewiele przy tym myśląc. To, że rzadko kiedy na bieżąco myślała o tym robi, kiedyś ją zgubi. Doprowadzi pod koła samochodu, albo na skraj przepaści z której najzwyczajniej w świecie skoczy w dół .Ale taka juz była, na co nie ma sposobu.
- Powiedzmy, powiedzmy. Tylko, że ja nie koniecznie chciałabym brać z tobą codzienne prysznice. To mogłoby mnie ... znudzić? Albo rozczarować - stwierdziła, przybierając lakoniczny ton.
Pozwoliła, by ściągnął z niej buty, a później jeszcze bluzkę, całkowicie nie onieśmielona nadmiarem nagości w tej chwili. Ogółem może i była zgrabna, wysoka i bardzo chuda, z niezbyt obfitym biustem, ale to jej najzupełniej w świecie nie przeszkadzało. Lubiła swoje ciało. I na pewno nie zamierzała przytyć, co doradzała jej przy każdej okazji babcia. - Chłopcze, możemy się razem kąpać, ale nie zapędzaj się za daleko. Nie wszystko można mieć tu i teraz - stwierdziła spokojnie, po chwili przygryzając wargę. Może i lubiła niemoralne rzeczy, może i za wszelką cenę dążyła do pokazania światu jak daleko jej do reguł, które rządziły życiem wszystkich kobiet w jej rodzinie, ale co to za przyjemność mieć wszystko na raz? Niektóre rzeczy lepiej smakują, gdy się na nie poczeka. Po chwili już sama zdjęła leginsy, zostając w koronkowej, fioletowej bieliźnie, gotowa iść się kąpać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 12:19 am

Nie mówił tego na głos, bo póki co nie bral pod uwagę Chantel jako swojej „ofiary” na polowanie. Lubił ją po prostu i wolałby nie zniszczyć tej znajomości swoimi zapędami seksualnymi czy innymi tego rodzaju.
Uniósł brwi zdziwiony. - Znudzić? Ze mną ty byś chciała się nudzić? Albo co gorsza rozczarować? – zapytał niedowierzająco. Nie no ona serio to teraz powiedziała? Patrzac na jej lekko obojętną postawe i ten ton, był przekonany że mówiła serio. Z tym, że to zachodziło na wyzwanie, które miał ochotę podjąć.
Nie miała co się przejmować, Chantel była dobrze zbudowana. A gdyby miała większe piersi zapewne wyglądała by bardziej kusząco, ale po co to? Wazne, że w ogóle były. Przybrał minę niewiniątka. - Ale kto tu mówi o czyms więcej? Od początku myślałem tylko o kąpieli. – powiedział wstając na nogi. Wziął dziewczynę za rękę i poprowadził do łazienki. - To Tobie się coś zrodziło w główce. – powiedział rozbawiony. Ściągnął z siebie reszte niepotrzebnych ubrań i wszedł pod prysznic puszczając nieco cieplejszą wodę. Zawsze się kąpał w takiej na granicy gorącej. Quinn zerknął na dziewczyne z lekkim uśmiechem. Cóż, widok kobiecego ciała w seksownej bieliźnie na niego trochę zadziałał co było widać, ale jeszcze nad sobą panował. - Będziesz się w tym kąpać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 12:38 am

Weszła do łazienki, gdzie była zimna posadzka, co lekko jej przeszkadzało. Całkowicie poważnie mówiła, nie rozumiała tego niedowierzania. Przecież, wiadomo co za dużo to nie zdrowo. Nie jada się kremówek pięć razy dziennie przez siedem dni, bo przestaną smakować.
- Kochanie, przecież wiesz że nawet za dużo Ciebie to nie dobrze. Trzeba umieć miarkować przyjemności - stwierdziła dalej utrzymując swój ton głosu. Przeczesała palcami włosy, żałując że nie ma przy sobie gumki by je związać. Nie chciała ich moczyć, mokre włosy nie były seksowne.
No w każdym bądź razie pozbyła się reszty bielizny i dołączyła do chłopaka pod prysznicem. Początkowo pojawiła się na jej skórze gęsia skórka, ona z kolei wolała gorącą wodę. Ale nie będzie się skarżyć. - A więc, mogę Ci wierzyć, że się na mnie nie rzucisz? - uśmiechnęła się zadziornie, dźgając go palcem w nagi tors.
Sięgnęła po płyn do kąpieli z szafki i wycisnęła sporą jego ilość sobie na dłoń, i zaczęła go delikatnie masować. - Swoją drogą, nie posądzałabym Cię o wstrzemięźliwość. Grzeczny z Ciebie chłopiec - uśmiechnęła się złośliwie, stając na palcach by lekko musnąć jego wargi swoimi ustami. Prowokowanie go miało jakiś urok w sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 1:14 am

Tak, ale z drugiej strony on nie dopuszczał do siebie myśli, że mógłby się komukolwiek znudzić, dlatego tak bardzo zdziwił się na słowa dziewczyny. Z drugiej strony z takiego samego założenia wychodził, kiedy zaczynał się z kimś spotykać. Jednak w tym przypadku dla niego to było coś zupełnie innego.
Oczywiście, że mokre włosy były seksowne. Przynajmniej dla Quinna. Tak samo jak rozwalone włosy po nocy spędzonej z nim. - Nie ma czegoś takiego jak za dużo mnie. – odparł z rozbrajającą szczerością. Ah, to męskie ego.
Ale aż taka zimna była, ze aż gęsia skórka? Zawsze uważał ze kąpie się w takiej fajnej cieplej, wręcz gorącej wodzie, ale z tego co widział wcale tak nie było. Albo po prostu Chantel była zbyt gruboskórna żeby poczuć coś zimniejszego. - Daje Ci swoje słowo. – mrugnął do niej. Co jak co, ale na nim można było polegać, nawet w takiej błahej sprawie.
- Jestem gotów do wielu rzeczy kiedy mam określony cel. – odparł nastawiając się na masowanie. Jej prowokacja była dla niego delikatną i słodką torturą. Póki co jednak jeszcze w granicach rozsądku więc nie było źle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 9:11 pm

- Masz określony cel? - uniosła brew ze zdziwienia, nie przestając namydlać jego tors. Przynajmniej tą część ciała będzie miał idealnie czystą. Co nie oznaczało, że spodobało jej się porównanie do celu. Jak przystało na kobietę rodem z XXI wieku, które są samotne z wyboru, same rodzą dzieci i je wychowują, tak i Chantel dążyła do pełnego uniezależnienia się od mężczyzn. Ta cała otoczka i mówienie, że są komukolwiek potrzebni do życia kojarzyło się jej z konserwatyzmem i ciasnotą umysłową, a od tego był krok do pozostania swoją matką.
- Swoją drogą jesteś strasznie uroczy. Każdego może być za dużo, nawet Ciebie. - dodała jeszcze, przywołując w głowie obraz tony kremówek i tego, że można je znielubić jak się je ciągle je. - Głównie Ciebie - tak jak wszystkich innych przyjemności. Ale tego nie dodała, nie będzie powiększać jego ego komplementami bo się jeszcze nie zmieszczą w kabinie prysznicowej, a przyszli tu przecież dla określonego celu a nie na plotkowanie i jednostronne obdarowywanie się komplementami. Tak przynajmniej było mówione. Uśmiechnęła się, stając na palcach, mimo swoich prawie 175 cm wzrostu, chłopiec był dużo wyższy od niej, i zaczęła masować delikatnie bawić się jego włosami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 9:26 pm

Uśmiechnął się słysząc pytanie dziewczyny.
- Oczywiście, że mam. – powiedział pewnym siebie głosem. Pewnie, kobiety tez nie były potrzebne do życia mężczyzny. Póki co dla Quinna były tylko rozrywką. Co nie oznaczało, że ich nie szanował, po prostu póki co nie wniosły nic więcej do jego życia, więc nie miał zamiaru traktować ich jako coś wielce niezbędnego. Nadal tez nie miał instynktu przetrwania gatunku i nie szukał tych najbardziej atrakcyjnych i najpłodniejszych, aby linia jego rodziny przetrwala. Więc albo był wybrakowanym mężczyzną, albo faktycznie kobiety nie były niezbędne do zycia mężczyzny.
Uniósł brwi ze zdziwieniem.
- Głównie? Cóz, w takim razie uznaje to za komplemet. – z tego co mówiła to musiało być pozytywne. Już i tak jego ego urosło ze trzy razy od jej słow, jeszcze chwila i to całe ego zacznie być bytem materialnym który krąży wokół niego faktycznie zajmując coraz więcej i więcej miejsca. Nalożyl sobie trochę zelu pod prysznic na dłonie i zaczął mydlić i masowac boki dziewczyny. Kiedy zaczęla się bawic jego włosami przysunal ją trochę bliżej. - Jeden pocałunek to nie jest rzucanie się na Ciebie, tylko odrobina przyjemności. – mruknął, zapowiadając żeby potem nie oskarżyła go o molestowanie. Nachylil się i po raz kolejny dzisiaj połączyl ich usta w pocałunku. Namietnym, aczkolwiek krótkim. Nie mógł też przesadzać, żeby nie stracić nad sobą kontroli. W końcu coś jej obiecał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 9:48 pm

Jeszcze doszłoby do sytuacji w której jego ego zajmuje jego miejsce na świecie, a wtedy wszyscy mielibyśmy problem. Póki jednak mieściło się schowane i nie robiło nikomu krzywdy swoim rozmiarem to było dobrze. Głównie dlatego, że to pewnie ono warunkowało pewność siebie która biła od chłopaka, na kilometry. Dobrze że był pewien siebie, mimo że głupiutki jak but.
Każdy chłopiec tak mówi, że nie potrzeba mu dziewczyny, a później się zakochują i wyją pod oknami do księżyca. - To powiedz mi, co to za cel? - spytała zalotnie, kończąc zabawę jego włosami, przez postawienie z nich irokeza. Małe dzieci tak robiły, a w niej czasami siedziało małe dziecko. Wredne i rozkapryszone.
Oddała pocałunek, nawet była odrobinę zła, że tak szybko go przerwał. Ale może to i lepiej, za dużo erotyzmu wisiało w powietrzu, a przecież już od początku miał to być najzwyklejszy prysznic pod słońcem. Za co należały mu się ogromne brawa, bo według Channey nie należał do osób które sie kontrolują. - Koniec proszę Pana. Przyjemnie się było z Panem kąpać, polecam się na przyszłość - uśmiechnęła się szeroko, wychodząc powoli z kabiny zaraz po tym jak woda opłukała jej ciało z piany. Złapała pierwszy lepszy ręcznik, nie przejmując się że mógłby należeć do jego współlokatorów i okręciła się nim, by przypadkiem nago nie paradować po pokoju, do którego mogli wrócić mieszkańcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 10:05 pm

Oh, zapewne gdyby dalej tak szastała komplementami na jego temat to zobaczyłaby takiego iebieskiego małego ludka na jego ramieniu który robiłby się większy i większy. Tak, dziwne wyobrażenie na ego, ale cóż. A niby dlaczego nie miałby być pewny siebie? Znał swoją wartość i nikt nie był w stanie jej choćby podważyć, bo zdanie innych się nie liczyło w takich sprawach. Oj, nie. On się nie zakocha i nie poniży do wycia pod oknem. - Nie ma szans. Wlasnie to jest najlepsze zebym tylko ja znał ten cel. – odparł rozbawiony. Choćby nie wiadomo jak się starala nie było szans aby wyjawił jej swoje cele.
Przerwał ten pocałunek tylko ze względu na Chantel. Skoro nie chciała poki co nic więcej nie będzie jej zmuszał, bo to zwyczajnie nie miało sensu, tylko by odwrotnie zadziałało. Ah, to niech mu bije brawo. Najlepiej teraz, na kolanach przed nim (i te skojarzenia). - Dziękuję, chętnie skorzystam z Pani usług w przyszłości. – cmoknął dziewczynę w nos zanim wyszła. Spłukał z siebie resztę piany i poszedł za nią, z tym że on nie miał zamiaru chodzić w ręczniku. I tak nikt teraz nie wejdzie, takie już jego szczęście, a nawet jeżeli to ludzkie ciało przecież nie jest tematem tabu. W pokoju wciągnął na siebie bokserki i spodnie. Wyciągnał papierosa podając dziewczynie paczkę. - Co powiesz na mała impreze w weekend? – zapytał siadając obok niej na łożku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 10:39 pm

Założyła bieliznę, zanim odpaliła papierosa i podeszła do szafy, którą wcześniej kopnęła w napadzie złości. Całkiem inna osoba, aniżeli wtedy, teraz prezentowała się niczym grzeczne i ułożone dziecko. Które bez skrępowania chodzi w samej bieliźnie po męskim pokoju i przeszukuje szafę w poszukiwaniu koszulki. Jakiejkolwiek, byle tylko coś znaleźć.
- Impreza w weekend? Trzy dni pijania alkoholu, palenia marihuany i seksu po innych używkach? - i kto powiedział, że na ziemi nie może być cudownie? Uśmiechnęła się na samo wyobrażenie sposobu spędzenia wolnego czasu. A po chwili załozyła jakąś koszulę, wróciła na łóżko i odpaliła papierosa. Mokre włosy od razu zamoczyły koszulę, gdy tylko na nią opadły. Przeszedł ją dreszcz, co nie było zbyt przyjemne dla osoby która uwielbia ciepło i stara się je za wszelką cenę utrzymać. - Brzmi wprost fantastycznie - dodała jeszcze, przyjmując w ten sposób zaproszenie i weszła pod kołdrę. Skoro jeszcze zabawi tu kilka chwil, to niech przynajmniej będzie jej ciepło.
- Wezmę ze sobą koleżanki, i liczę na rewanż w postaci przystojnych kolegów, których na pewno gdzieś posiadasz - dodała jeszcze, wyginajac się lekko by dosięgnąć popielniczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 10:48 pm

Bez skrępowania patrzyl jak dziewczyna przebiera rzeczy w jego szafie. Kiedy w końcu ubrała jego koszulkę usmiechnal się leniwie. Z przyjemnością patrzył jak dobrze wygląda po kąpieli w jego rzeczach. Teraz jeszcze mu tylko brakowało, aby zobaczyć jej mine kiedy osiąga orgazm. Na to jednak będzie jeszcze czas.
- Wiedziałem, ze Ci się spodoba takie spędzenie weekendu. – powiedział rozbawiony. Jeżeli chodzi o imprezy to na Chantel można było liczyć w ciemno. Gdyby ona nie chciała się bawić oznaczałoby to, że coś jest nie tak. Na szczęście póki co wszystko było w normie i dobrze. Nie lubił jak mu się psuły plany. - Może chcesz skarpetki? Mam jakies takie ciepłe, które kiedyś mama mi kupiła. – zaproponował kiedy dziewczyna schowała się pod kołdrę. Az tak ciepłolubnym stworzeniem była?
- Oczywiście, że przyprowadzę paru kumpli. Załatwcie alkohol, my załatwimy jakieś ćpuństwo. – powiedział poprawiając mokre włosy dziewczyny. - Cholernie seksownie wyglądasz w tej koszulce. – dodał po chwili wpatrywania się w jej twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chantel Channey
Uczennica
avatar

Age : 23
Skąd : z Paryża
Liczba postów : 31
Join date : 04/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Wto Kwi 16, 2013 11:32 pm

Dopaliła papierosa, wiercąc się co chwilę na łóżku, zamiast od razu przybliżyć sobie popielniczkę. Ale nie dość że była człowiekiem ciepłolubnym, to jeszcze na dodatek posiadającym tendencję do utrudniania sobie życia. We wszystkich możliwych dziedzinach i na tysiące znanych ludziom sposobów.
Dobrze, że nie słyszała o jego planach, bo pewnie turlałaby się ze śmiechu na łóżku, co mogłoby wskazywać na problemy z psychiką. - Nie, skarpety nie, obędzie się - stwierdziła, zaskoczona jego propozycją, przejaw troski? Dziwne, dziwne, prędzej by się spodziewała że zacznie się fukać o koszulę, a tu jeszcze skarpety proponuje. Znowu się uśmiechnęła, sama do siebie, tak jak się uśmiechają ludzie do swoich myśli i zgasiła papierosa. Podniosła się lekko, żeby złapać go za nadgarstek i chociaż nie spodziewała się żadnych efektów, to lekko go pociągnęła w swoją stronę, głównie w celu dania mu do zrozumienia, że od skarpet wolałaby np żeby też wszedł pod kołdrę. Wtedy będzie miała się do czego przytulić i na jedno wyjdzie, bo on też był ciepły, co za dedukcja.
- Cholernie seksownie wyglądam we wszystkim. I bez niczego także - odpowiedziała, nawet nie ukrywając skromności i poprawiła sobie włosy, które ze względu na swoją długość będą jeszcze długo schły. I ogółem nie lubiła jak ktoś ich dotykał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quinn Landvik
Uczeń
avatar

Age : 23
Skąd : Fredrikstad, Norwegia
Liczba postów : 28
Join date : 14/04/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Sro Kwi 17, 2013 12:16 am

Cóz, łatwiej było poprosić żeby podal jej popielniczkę, ale skoro wolala się męczyc to proszę bardzo. Całkiem zabawny widok to był kiedy tak próbowała koniecznie do popielniczki strzepywać popiół. Nie żeby chciał żeby robiła to do łóżka, to miejsce było święte jeżeli chodzi o syf. Ale na podłogę ze spokojem mogła śmiecić. Najwyżej jego współlokatorzy nie będą zachwyceni, ale to akurat miał w dupie.
Kiedyś doprowadzi swoje plany do skutku i zobaczymy kto wtedy będzie się śmiał. - To nie. – odparł spokojnie. Troski? Może trochę. Czy to takie dziwne było, ze troszczył się o kogoś kogo lubił? Zresztą nie miał zamiaru na nią krzyczeć o koszulkę, miał ich jeszcze kilka więc co za różnica że jedną sobie zużyje? Po sugestii wszedł pod kołdre i przytulil dziewczynę do siebie, aby się trochę rozgrzała. Skoro taki zmarzluch jest, to niech ma, będzie dzisiaj jej kaloryferkiem.
Wywrócił oczmai. - Oczywiście, kochanie. Ale w męskiej koszulce wyglądasz wyjątkowo seksownie. – powiedział podtrzymując jej pewność siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   

Powrót do góry Go down
 
POKÓJ NR 2
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elite School in Switzerland :: S T . B E R N A R D :: ST. BERNARD :: WIEŻA BRACTW :: PUMY :: CHŁOPCY-
Skocz do: