Elite School in Switzerland


 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 POKÓJ NR 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Admin
avatar

Liczba postów : 104
Join date : 02/03/2013

PisanieTemat: POKÓJ NR 2   Sob Mar 09, 2013 12:57 pm



POKÓJ TEN ZAMIESZKUJĄ:

1) Laura Guillaume
2) Viktoria Rutz
3)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Guillaume
Administrator
Uczeń
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 249
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Sob Kwi 20, 2013 8:38 am

Wdech, wydech, wdech, wydech, powolne pięcie się po schodach w górę i tkwienie między poduszkami chmur przez pół dnia. Bo mniej więcej w ten sposób zjeleniała pumcia, niejaki Alexander G., wykorzystywał piękną pogodę, preferując wdychanie dużej ilości świeżego powietrza, pachnącego Holandią, niż gnić w klasie i błagać Stworzenie Niebieskie, albo tą niską blondynkę o to, by przyspieszyła czas, by wreszcie mógł klasę opuścić i do pokoju się udać. Wyjątkowo (!) rzeczywiście sobie odpuścił, aranżując sobie przedpołudnie i wczesne popołudnie inaczej, leżąc na polance, wśród szumiących drzewek i pachnących pęczków młodych kwiatków i zastanawiając się nad dziwami świata, który go otaczał.
Gdy jednak minął mu już nastrój filozoficzno-kontemplatorski, zebrał się z miejsca swojego wypoczynku i wrócił do zamku, gdzie wziął w swoim pokoju prysznic, mniej więcej gdy ludzie schodzili się z zajęć do pokojów akademiku, po czym przebrał się (link do szafy w podpisie, zaraz coś tam mu wrzucę) i począł się zastanawiać co ze sobą zrobić.
A kiedy nogi go poniosły do pokoju siostry to już nie wiedział, jednak na takim zejściu nie miał już tylu wybitnych pomysłów, co jeszcze niespełna godzinę temu. Nie bawił się w pukanie, tylko zwyczajnie nacisnął klamkę i wszedł do środka.
- Siema, siostra - krzyknął z uśmieszkiem na twarzy, zaraz na wejściu, zmierzając wgłąb pokoju. Bardzo kolorowego. I dziewczyńskiego. I czystego. Naprawdę nie umiał pojąć jakim cudem są tak blisko z Laurą spokrewnieni.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laura Guillaume
Administrator
Uczennica
SUP
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 189
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Sob Kwi 20, 2013 8:53 am

Zdecydowanym przeciwnikiem natłoku idiotycznych zajęć Laura była. Niemniej jednak w ostatnim czasie w takowy się rzuciła, poprawiając oceny namiętnie, przez co oczywiście rozumiała zatrudnienie dwóch Sokolic do napisania paru zaległych wypracowań. W końcu musiała utrzymać opinię u nauczycieli, że Laura jest bardzo zdolna, acz leniwa i tylko wyjątkowa motywacja może ją skłonić do bardziej wytężonej pracy. Dlatego też pojawiała się na lekcjach, olśniewała nauczycieli miłym uśmiechem i oddawała wszystkie prace, przepraszając pokornie, tudzież prosiła o kolejny termin zaliczenia partii materiału, obiecując solennie, że tym razem się zjawi.
Jednakże cały tydzień tak intensywnej pracy sprawił, że w końcu miała dość i w piątek po zakończonych lekcjach jedyne o czym marzyła to pójść spać (wieczorem Pumy organizowały imprezę, i to Pumy z siódmego rocznika! Taka okazja wręcz wymagała obecności Laury) i odpocząć. Ledwo zdołała się przebrać z mundurka w coś wygodniejszego (szafa za chwilkę <3) i ułożyć na łóżku z jakimś tam magazynem w ręku, powoli odpływając myślami w krainę marzeń niezwiązanych z niczym, do pokoju wpadł jej kochany braciszek, roztaczając dookoła siebie nadal nutę słodkawego aromatu.
- Nie drzyj się, chcę spać - prychnęła, rozbudzona jego krzykiem. Odłożyła magazyn, nie zwracając uwagi na to, że spadł na podłogę. Dziewczyny wrócą, to posprzątają. - Co cię przywiodło w me skromne progi, ukochany Alexandrze? - zapytała słodziutko, jak na kochającą siostrę przystało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Guillaume
Administrator
Uczeń
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 249
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Sob Kwi 20, 2013 9:09 am

Nuda była w jego przypadku bardzo niebezpieczna. To nadpobudliwe dziecko MUSIAŁO mieć coś do roboty, bo inaczej... no właśnie. Nagabywał młodsze siostry, koleżanki tejże spokrewnionej duszy, kolejny nadprogramowy raz wychodził ze szkoły na lewą przepustkę i nie wracał do godziny 19 jak to miał w rzekomym pozwoleniu odnotowane. Albo wracał, tylko następnego dnia. Jednak w sytuacji przygotowywanego sojuszu międzynarodowego i sporego zaangażowania strony luksemburskiej we wszystkie sprawy bezpieczeństwa szkoły, Alec nie musiał zawracać sobie takimi mało istotnymi pierdółkami poczochranej głowy, tylko właśnie - wszystko organizował sobie po swojemu. Jeszcze nie martwiąc się o oceny, nadal pławiąc się w sukcesie samodzielnie zapracowanej mocnej trójki z matmy z planimetrii, dzięki bardzo podejrzanej mieszance ziół jakiejś jelonkowej koleżance Leonie, która otworzyła mu umysł na te czterdzieści pięć minut i umożliwiła bezbłędne rozróżnianie funkcji trygonometrycznych.
Świat to był jednak piękny. Dopóki jego uszu nie docierał zgrzyt siostrzanego głosu.
- Nie bądź taka drażliwa. Złość piękności szkodzi, a żeby to nadrobić nie starczy państwowych obligacji - odparł z typowym uśmiechem lekkoducha i usiadł naprzeciwko bliźniaczki. Dobrze że nie miał aż tak ubłoconych butów!
- Nudziło mi się, więc... - wywrócił oczami i nachylił się po magazyn Laury. Od zawsze go niezmiernie bawiły te debilne porady i idiotyczne artykuły. W sumie tylko latem był z tego jakiś pożytek, gdy były zdjęcia ładnych dziewczyn w bikini. - Rozmawiałaś z ojcem? - zapytał ni stąd ni zowąd, gdy przebiegło mu przez myśl, że ktoś przecież musi usprawiedliwić jego wagary. Chyba, że znowu przekupi Levina, żeby stworzył nauczycielowi iluzję niwelowania nieobecności Aleca w dzienniku.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laura Guillaume
Administrator
Uczennica
SUP
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 189
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Nie Kwi 21, 2013 5:23 pm

Laura mogłaby zafundować bratu lekcje nurkowania ze skał czy skoków na paralotni, byleby tylko nie przeszkadzał jej, kiedy zamierzała się wyspać. Załatwiłaby mu wszystkie lewe zwolnienia, jakich tylko by potrzebował, nawet wpisanie dodatkowych szóstek czy skreślenie kos! W ostatnim czasie była w zdecydowanie nienormalnym nastroju, nie miała ochoty na bycie nagabywaną przez własnego, rodzonego brata. W sumie, nie miała ochoty na bycie nagabywaną przez nikogo, dlatego właśnie ledwie dwadzieścia minut temu zasugerowała współlokatorkom, że bardzo im się chce uczyć w bibliotece.
- Jak tak martwisz się o moją urodę, dałbyś mi spać, próbowałam właśnie zaznać odrobinę snu piękności - rzuciła w niego poduszką, zachowując się bardzo dojrzale, jak przystało na siedem minut młodszą bliźniaczkę. Była zmęczona i wypadała z formy, a to wszystko wina Levina. Zdecydowanie potrzebowała tej imprezy, inaczej mogłoby być z nią źle. Odrobina alkoholu, może jakiś przystojny siódmoklasista, z którym mogłaby zapomnieć o stresie i odreagować... Tak, zdecydowanie to brzmiało jak spełnienie marzeń.
- Z ojcem? Nie wiem, ostatni raz gdzieś w ubiegłym tygodniu, jak się pytał, czy przyjeżdżamy do domu na urodziny. A co? - spytała, zaintrygowana. W sumie jej brat nigdy za specjalnie z ojcem się nie dogadywał i to na jej głowie zawsze było załatwianie wszystkich jego spraw. Oczywiście nie od razu i nie za nic, w końcu też musiała mieć korzyść z nadstawiania za niego karku, no ale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Guillaume
Administrator
Uczeń
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 249
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Nie Kwi 21, 2013 5:47 pm

Prawdopodobnie wszystkie te wyzwalające adrenalinkę zajęcia Alec już przerabiał, nawet więcej niż jeden raz, kiedy to jego namiętną pasją było przyprawianie książęcej mamusi o regularne zawały serca. Tak ku kondycji jej mięśnia poprzecznie prążkowanego schowanego pod kratkami lewych żeber. Niech mu ktoś spróbuje zainsynuować, że był złym synem!
Umiejscowił się wygodnie na łóżeczku, rozkładając na kolanach kolorową gazetkę na jakimś randomowym artykule o dziewczęcych bzdurach (akurat tutaj walka z wągrami; co to są wągry do cholery?), niezbyt jednak mając czas na wnikliwsze przeanalizowanie wypisywanych informacji, zapewne na wagę złota. Skupił się bowiem na zagniewanej buźce królewny Laurki, z zatroskaną miną, jakby był czymś wyjątkowo zmartwiony. Dopóki nie rzuciła w niego poduszką, bo wtedy zaczął się śmiać.
- Na te zmarszczki już nic Ci nie pomoże, chyba że chirurg mamy. Dobrze, że jesteśmy dwujajowymi - zaśmiał się głośno (ale nie tak wrednie, przeca kochał gdzieś głęboko w serdusiu swoją sis), niezbyt myśląc, że prawdopodobnie jest jedną z nielicznych osób na tej planecie, które mogą mówić takie słowa bez narażania życia na szwank. No a zawsze jakoś go wewnętrznie unosiło na duchu, gdy widział jak tężeje Laury mina, na jakąś jego docinkę. Chyba nawet nie była świadoma, jakie szczegóły można dostrzegać po tylu latach takiej znajomości, jak ich. Nawet on sam nie był, podświadomie tylko takie delikatne zmiany wychwytywał.
- Boże, urodziny - wywrócił oczami i kontynuował męczeńskim głosem. Jakby megawyżerka w książęcym pałacu była czymś naprawdę nieznośnym. - Ja nie wracam, polecę sobie do Kongo - wyciągnął się i zaczął marzyć o brataniu się z wiecznie naćpanymi murzynami w jakimś gigantycznym lesie i chatkach z kupy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laura Guillaume
Administrator
Uczennica
SUP
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 189
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Nie Kwi 21, 2013 6:51 pm

Lepiej tematu ich rodzicielki przy Laurze nie poruszać; jakkolwiek ją kochała, to raczej z obowiązku, a nie szczerego przywiązania. Za mało się widywały, za mało czasu ze sobą spędzały, a później Laurze otworzyły się oczy na to, jak ich matka w porównaniu do ojca nie ma woli i charakteru, poświęciwszy się zupełnie pełnieniu roli tła. Ona na coś takiego się zwyczajnie nie godziła, więc ostatnimi czasy ich kontakty były dość oficjalne i nie tak ciepłe, jak wynikałoby to ze zwyczajowości pokrewieństwa.
Właściwie to nawet chyba nie był jej magazyn, wolała już coś ambitniejszego, Vougue czy Harpers' Bazaar, ale żeby usnąć, nie potrzebowała nic powalającego. I na pewno nie musiała czytać porad na temat wągrów, wszelkie tego typu niedoskonałości omijały jej królewską twarzyczkę. Aktualnie zmarszczoną i zawziętą, ale śmiech brata był zaraźliwy, więc nawet przez chwilę mu wtórowała, by zaraz znów się zirytować.
- Geny mamy te same, skarbie, jeszcze chwila i też będziesz pomarszczony jak jabłuszko - usiadła na łóżku obok brata i wytargała jego policzki w nieco pieszczotliwym geście, który z założenia miał pokazać, gdzie te zmarszczki mu się pojawią. Czysta miłość! Faktycznie Alec był wyjątkiem w każdej dziedzinie, chociaż nawet na torturach by się do tego nie przyznała. Ale to chyba była kwestia tej ich niesamowitej więzi, niezrozumiałej dla ludzi, którzy drugiej połówki duszy w niemal identycznym ciele nie mieli.
- Też chyba nie wracam, powiedziałam, że damy im znać za jakiś czas. Wolę chyba zrobić imprezę w Lozannie czy na jachcie, nie wiem jeszcze - wzruszyła ramionami. Perspektywa balu urodzinowego była dla niej całkiem miła, ale w obecnym stanie ducha niezbyt kusząca. Może po powrocie do domu na wakacje przyjmie prezenty i gratulacje od wszystkich luksemburskich znajomych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Guillaume
Administrator
Uczeń
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 249
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Pon Kwi 22, 2013 3:21 pm

Dopóki nie kazano mu wkuwać kodeksów międzynarodowych, zasad etykiet, wyrażeń formalnych i zasad ekonomii i gospodarki to był naprawdę bezproblemowym synem. Jedyny szkopuł tkwił w fakcie, iż nieuchronnie, z każdym dniem zbliżała się chwila-katastrofa, kiedy tatuś Henry Mający Jakieś Osiemdziesiąt Cztery Imiona zaniemoże i to na nieodpowiedzialnej poczochranej Aleca spocznie cały, choć niewielki - dzięki Ci Latający Potworze Spaghetti, kraj luksemburski. Preferował jednak wyjście bardziej wygodne (jak zwykle) i nie zagłębiał się w te rejony swoich myśli, bo ani sytuacja tego nie wymagała, ani sam nie miał zbytnio rozwiniętych potrzeb do kontemplacji, wolał więc skupić się na tym co aktualne i śmieszne, czyli na wymienianiu zabawnych zdanek z Laurą.
Jakkolwiek nieodpowiednie było to, gdyby patrzeć przez pryzmat pozycji społecznej i innych wymyślnych bzdur, istniejących tylko po to by wpędzać średniaków z kompleksem niższości w jakieś stany depresyjne. On w przeciwieństwie do Laurel się z tego nie cieszył.
- No może w rekombinacji przypadł mi jakiś zajebisty gen młodej skóry - wyszczerzył się, jednak szybko jego mina zrobiła się kwaśna, gdy dziewczę zaczęło targać mu poliki. No tak, siostrzana miłość, how lovely. Objął ją ramieniem (czytaj: przygniótł i przycisnął sobie do niekoniecznie imponujących bajcepsów), a drugą ręką poczochrał jej włosy. Od kiedy pamiętał lubił gdy się gniewała, jak jej te długie kudły poplątał. Chociaż chyba nigdy nie była tak wściekła, jak wtedy gdy w pierwszej klasie jej obciął połowę, gdy wplątała się w nie guma do żucia, że wyglądała jakby wyszła spod kosiarki. Prowadzonej przez intensywnie naćpanego ogrodnika. - Ty i te Twoje imprezy - znaczące westchnięcie - Powinnaś liznąć surwiwalu, wywiozę Cię jeszcze na jakąś usłaną gównem Bawarię - zaśmiał się na to wyobrażenie, kończąc wreszcie targanie tych jej nieszczęsnych włosów.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laura Guillaume
Administrator
Uczennica
SUP
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 189
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   Sob Maj 11, 2013 7:45 pm

dwulinijkowiec na zakończenie antyku :*

W każdej chwili Alec mógł poprosić o pomoc siostrę, ona w przeciwieństwie do niego mogła o ekonomii i polityce bezpieczeństwa narodowego mogła rozmawiać godzinami. Była lepszą siostrą niż on bratem, bo tylko policzki mu wytarmosiła, a on jej włosy poczochrał, co było smutne, tragiczne i w ogóle spowodowało, że kazała mu wyjść, bo idzie się doprowadzić do porządku, a że użyła mocy, to wyszedł.

no i zt Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: POKÓJ NR 2   

Powrót do góry Go down
 
POKÓJ NR 2
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój przesłuchań
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Pokój medyczny
» Pokój gościnny
» Czarny pokój

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elite School in Switzerland :: S T . B E R N A R D :: ST. BERNARD :: WIEŻA BRACTW :: LISY :: DZIEWCZĘTA-
Skocz do: