Elite School in Switzerland


 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Laura Guillaume

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Laura Guillaume
Administrator
Uczennica
SUP
avatar

Age : 22
Skąd : Luksemburg
Liczba postów : 189
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Laura Guillaume   Pon Mar 04, 2013 7:16 pm


LAURA GUILLAUME
Auguste Abeliunaite

    Imiona: Laurel Alexandra Marie-Therese Margaret Alix Victoria Louise
    Nazwisko: Guillaume
    Data i miejsce urodzenia: 5 maja, Luksemburg
    Klasa: VI
    Bractwo: Lisy
    Status społeczny: bardzo bogaty

    Rodzina:
  • Książę Henry - papa, z którym Laurel stosunki ma idealne. No, może nie do końca - za często i za głośno wyraża własne zdanie w kontaktach z nim, by panowała między nimi perfekcyjna więź, acz wydaje się być ulubienicą ojca. Zapewne dlatego, że jest do niego najbardziej podobna i podobnie jak on, kocha rządzić. Kilka razy zdarzyło jej się podsłuchać, gdy ojczulek w rozmowie z kimś wspominał, że wolałby, by to Laura urodziła się jako pierwsza. Pewnie nie miałaby nic przeciwko, ale lojalność wobec brata nie pozwala jej zgadzać się z tą opinią i to właśnie w obronie Aleca najzagorzalsze kłótnie toczy z ojcem.
  • Księżna Maria - maman, kobieta tak łagodna, tak cierpliwa, tak wyrozumiała, tak kochająca - aż do bólu zębów. Jako że z obu stron zainteresowanie sobą nigdy nie należało do największych, obie panie nie znają się zbyt dobrze, jak na matkę i córkę. Laura zawsze wolała przebywać z ojcem, wkradać mu się do gabinetu i podsłuchiwać spotkania na szczycie niż razem z matką układać kwiaty czy składać wizyty we wszystkich miejscach-które-księżniczka-powinna-odwiedzać. Z drugiej jednak strony właśnie takie oddalenie uchroniło Marię od pogardy córki - gdyby tylko Laurel była świadoma, jak bardzo matka daje sobą rządzić ojcu, bez wątpienia wykorzystywałaby tą wiedzę.
  • Alexander - brat bliźniak, druga, ta lepsza połowa Laurel. Idealne jej pod wieloma względami przeciwieństwo, starszy o mniej niż dziesięć minut, ukochany braciszek. W ich przypadku sprawdza się powiedzenie, że im bardziej o kogoś się troszczysz, tym bardziej z nim walczysz, bo ich kłótnie bywają długie, głośne i gwałtowne. Ale Laura dla Aleca zrobiłaby wszystko.
  • Paulette, Philip, Claire - szkraby, które o ile nie są brudne, a Laura nie jest w wieczorowej sukience, są najsłodszym rodzeństwem, jakie można było sobie wymarzyć. Mimo iż nie spędzają razem wiele czasu i jakaś specjalna więź między nimi się nie nawiązała, to w czasie wakacji często można spotkać Laurę, spędzającą czas z dzieciakami na tylko im znanych wyprawach - i jeśli ktokolwiek wspomni publicznie o tym, jak świetną siostrą jest księżniczka Laurel, może się pożegnać z zaszczytami, przecież Laura nie może stracić reputacji.

    Wygląd:

    To się jednak rzuca w oczy, że Laura arystokratką z krwi i kości jest. Czy to wyprostowana, dumna sylwetka, czy nieco za wysoko unoszona broda, czy może jednak chłodny wzrok, mówiący ci, że nie sięgasz jej nawet do pięt - nie wiem. Po prostu ona w sobie coś takiego ma, co mówi ci, że jej genealogia jest dłuższa niż mur chiński, rodzina bogatsza niż niejedno państwo, a pokłady pewności siebie i dumy sięgające jądra Ziemi. Instynktownie czujesz do niej pewien respekt, po prostu.
    W jej krokach jest zdecydowanie i sprężystość, ramiona rzadko kiedy są zgarbione, a całość prezentuje się gorzej niż perfekcyjnie. Rysy twarzy są wyraziste, zapadające w pamięć, przede wszystkim przez lodowy błękit oczu Królowej Śniegu. Usta ciągle lekko się uśmiechają, ale nie przyjaźnie; kpią z ciebie, że sądzisz, że możesz na nią ot tak spoglądać. Jasnobrązowe włosy są najczęściej rozpuszczone, ale nie przysłaniają jej twarzy, obramowując ją delikatnie.
    Nie zobaczysz Laury ubranej niechlujnie; nie będzie też cię olśniewać wyszukanością stroju, jeśli nie znajdzie się do tego powód. Uwielbia swobodną, acz wyrafinowaną elegancję, te wszystkie drobne smaczki, które pokazują, że jesteś człowiekiem z klasą, a nie przeciętnym kretynem, który myśli, że ubierając się u Chanel, może awansować do jej poziomu. Gust i to coś po prostu się w sobie ma.

    Charakter:
    Ach, tak. Klasyczna królowa szkoły, idealna w każdym calu, której nikt nie może strącić z piedestału. Z tendencją do kierowania wszystkim, nawet nauczycielami i dyrekcją. Rozpuszczona pannica, której na zbyt wiele pozwalano.
    Tak najprościej, najbardziej prowizorycznie można opisać Laurę. W dużej mierze jest to szczery opis, w końcu ona taka jest. Rozstawia wszystkich po kątach, miejsca w elicie nie odbierze jej nikt, bo to ona ową elitę tworzy, nie boi się nikogo. Świetnie zna wartość swojego pochodzenia i nawet jeśli St.Bernard jest pod kuratelą ONZ, to przecież władca jednego z bogatszych państw europejskich może interweniować, gdy chodzi o jego kochaną córeczkę! Perfidnie wykorzystuje to, że ludzie tak po prostu chcą przebywać w towarzystwie niemalże koronowanej głowy, dzięki temu ma wiele osób, którymi może pomiatać, a które z przyjemnością się jej poddadzą. Pod tym względem jest dość okrutna, bo nie zwraca uwagi na uczucia. Często rani złośliwością, na wiele rzeczy wypowiedzianych miłym i sympatycznym tonem reaguje ironią, a zapędy, by się z nią zbytnio zbratać, hamuje pogardliwym wydęciem warg i zimnym spojrzeniem. Egoistycznie wybiera tylko tych, którzy coś dla niej mogą osiągnąć.
    Wie przy tym, że większość osób nie chce znać Laury, a Jej Książęcą Wysokość Księżniczkę Luksemburga Laurel. Ona głupia nie jest, nie mogłaby taka być. Teraz może i zachowuje się jak rozpieszczone dziecko, ale to mechanizm zachowawczy. Im mniej osób jest z nią blisko, tym łatwiej jej będzie później, kiedy cała jej styczność z masami będzie na oficjalnych wizytach, wystąpieniach i tak dalej. Ona kocha blichtr i całą tą otoczkę królewskości, może nawet za bardzo - dla niej wychowanie też było toksyczne. Nie umie otworzyć się na drugiego człowieka, skoro nikt nie otwierał się dla niej. Zamknęła się w swoim idealnie książęcym świecie, nieco samotnym, ale nie narzeka. Tak jest od dawna, a nie widzi powodu, by miało być inaczej.
    Oczywiście nie jest kamienną statuą. W każdej masce są przecież pęknięcia, które można pogłębić i dostać się do Laury, zobaczyć jej szczery śmiech, zgarbione ramiona i swobodne zachowanie, jakie można przypisać przeciętnej nastolatce w trudnym wieku dorastania. Trzeba jednak mieć do niej naprawdę dużo cierpliwości, nie zważać na podłości i kłótnie, które z pewnością Laurel wywoła, bo to tak naprawdę - te gorące kłótnie - oznaka ciepłych uczuć z jej strony i tego, że jej zależy. Bo im mocniej ci zależy, tym mocniej walczysz z całym światem.

    Moc:
    Kontrola pragnień - dla osoby mającej takie skłonności do rządzenia ludźmi zdolność do kontrolowania ich pragnień jest więcej niż spełnieniem marzeń. Laura może sprawić, by umierali z pragnienia, nie czuli głodu, drżeli z pożądania. Może sterować każdym najdrobniejszym życzeniem, każdą najdrobniejszą potrzebą, nawet ochotą, która przemknie przez myśl - a nawet implementować własne. Nagle możesz poczuć nieopanowaną chęć do wręczenia jej bukietu najpiękniejszych róż, jakie tylko możesz znaleźć, chociaż nic, oprócz własnej woli, cię do tego nie zmusza. Jeśli dana osoba, którą Laurel kontroluje, jest na tyle rozsądna, by się zastanawiać nad własnymi potrzebami, zwłaszcza tymi bardziej irracjonalnymi, może ich nie zaspokajać. Co prawda odczuwa przy tym silny dyskomfort, ale taki jest koszt opierania się jej zdolnościom. Zresztą, nie są one permanentne - trwają w pobliżu Laury i przez jeszcze jakąś godzinę później, gdyż czynnikiem aktywującym jest przede wszystkim spojrzenie w oczy i bliskość drugiej osoby. Nie chodzi o kontakt fizyczny, nie jest on jej potrzebny, chociaż początkowo w dużej mierze był pomocny. Teraz dziewczyna panuje nad swoją mocą na tyle, by nawet w chwilach złości jej nie uwalniać... Chociaż zdecydowanie zbyt często robi to celowo.

    Biografia:
    Po milionach badań, tysiącach leków i setkach prób w najwymyślniejszych pozycjach, księżna Marie i książę Henryk mogli wreszcie ogłosić światu wspaniałą wiadomość - spodziewali się swojego pierwszego potomka! Niecierpliwe oczekiwanie na upragnionego następcę tronu podkręcała tylko wieść, że narodzić mają się bliźnięta dwóch płci. Bukmacherzy obstawiali nawet zakłady, które z dzieciąt przyjdzie na świat jako pierwsze! Zdecydowana większość jednak przegrała, wszyscy typowali dziewczynkę na pierworodną, a tu niespodzianka - pierwszy narodził się Alexander. Pewnie tego pośpiechu teraz żałuje, niemniej jednak - dość o nim, skupmy się na Laurel Alexandra Marie-Therese Margaret Alix Victoria Louise, zdrobniale zwanej Laurą. Opieka i uwaga wszystkich nianiek, strażników i nauczycieli jej schlebiała, mała królewna umiała owinąć ich wszystkich dookoła swojego paluszka i pozwalano jej na wiele. Nie wykorzystywała jednak tego, by uciekać z lekcji, zmieniać swoje plany dnia i tak dalej; wręcz przeciwnie Laurka, obowiązkowa aż do przesady była, ucząc się nowych słówek, form gramatycznych oraz poznając nowe pasaże z dziką zachłannością. Uwielbiała wszystkie te zajęcia, zwłaszcza te, gdzie poznawała zasady i mechanizmy kierujące państwem. Ją, tego małego brzdąca, naprawdę to interesowało! Może na początku bardziej ze względu na to, że chciała być taka jak tatuś i mieć tyyyylu ludzi, którzy będą słuchać jej poleceń, potem polityka faktycznie weszła do jej zainteresowań.
    Zawsze żałowała, że nie są z bratem podobni, bo ona chętnie by się z nim zamieniała, żeby on spokojnie mógł uciekać, a ona wtedy mogłaby go udawać (przez jakiś czas ojciec nie był zbytnio zadowolony, że jego córeczka, która miała być śliczna i grzecznie wychowana, spędza czas w jego gabinecie, podsłuchując wszystkie ważne spotkania. Potem mu przeszło, nie miał innego wyjścia).
    Kiedy Laura miała jakieś osiem, dziewięć lat, zauważyła, że gdy robi się zła, bo mimo wszystko ktoś nie chce jej na coś pozwolić, kiedy zmruży oczka i będzie się wystarczająco intensywnie w daną osobę wpatrywać, dana osoba zmienia zdanie. Na początku wykorzystywała to do swoich własnych celów, jak pozwolenie na kolejne wyjście do ogrodu zamiast do szpitala dziecięcego na wizytę z chorymi dziećmi. Starała się nie używać tej swojej zdolności za często, bojąc się trochę, co rodzice mogą zrobić, kiedy dowiedzą się, że ich mała księżniczka umie zmuszać ludzi do działania w taki dziwny sposób. Potem, razem z pojawieniem się na świecie maluchów, Laurel zaczęła trochę bardziej szafować mocą, czasem dla kaprysu i zabawy - sprawiała, że nagle jednemu ze strażników stojących przy tronie zachciało się siusiu tak bardzo, że w czasie nieoficjalnej - na szczęście - audiencji uciekł ze swojego posterunku; potem Philippe zadziwiająco polubił brukselki, których do tej pory nie znosił; kilka razy maman decydowała się na rearanżację sali tronowej, aby draperie tam przybrały odcienie różu.
    Cała jej zdolność pozostałaby w ukryciu, gdyby nie uaktywnienie się tej Alecowej. Kiedy zaczęto robić mu badania i testy, Laurka poczuła się osamotniona, a kiedy już zaczęli mówić, że należy go wysłać do szkoły z internatem w Szwajcarii, natychmiast z mocy zrobiła użytek. Wystarczyło drobne zwrócenie na siebie uwagi, malutka chęć jednego z naukowców, by także zbadać Laurę i tak oto we dwójkę jakiś czas później wyjechali do Szwajcarii, wcześniej masę idiotycznych formalności załatwiając, bo dwóch pierwszych osób w kolejce do tronu nie powinno się tak łatwo z rąk wypuszczać.

    Ciekawostki:
    > oburęczna, jak braciszek, chociaż z przewagą ręki lewej!
    > rodzice ją posyłali na lekcje baletu, ale kompletnie się do tego nie nadawała;
    > lepiej jej szło na lekcjach muzyki, na fortepianie gra pasjami, skrzypce lubi, chociaż gitarę i flet poprzeczny porzuciła
    > do zakupów ma dość przeciętny stosunek, serio. lubi eleganckie ubrania z metkami, ale nie są sensem jej życia
    > każdego ranka biega, a popołudniami ma godzinkę na jogę
    > uwielbia, kiedy ludzie wiedzą kim jest
    > ma słabość do karmelu, toffi i innych ciągnących się słodyczy
    > boi się kretów, nie wiedzieć czemu.
    > uwielbia imprezy, ale nigdy nie niszczy się do granic - kto wie, co z tego mogłoby wyniknąć.
    > jeszcze bardziej lubi męskie perfumy, jeśli chłopak używa jakichś przyjemnych, już ma plusa.
    > w związku z tym, najbardziej kręcą ją męskie szyje.

    Narracja: trzecioosobowa



Nightwish, w sumie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Laura Guillaume
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Laura Leviani

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elite School in Switzerland :: T W Ó R C Z O :: KARTY POSTACI-
Skocz do: