Elite School in Switzerland


 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lisa Fouquet

Go down 
AutorWiadomość
Lisa Fouquet
Uczennica
avatar

Skąd : Lyon, Francja
Liczba postów : 140
Join date : 05/04/2013

PisanieTemat: Lisa Fouquet   Pią Kwi 05, 2013 2:43 pm


LISA JULLIETTE FOUQUET
Puck Loomans

    Imiona: Lisa Julliette
    Nazwisko: Fouquet
    Data i miejsce urodzenia: 3.02 Francja, Lyon
    Klasa: VI
    Bractwo: wpisuje administrator po zaakceptowaniu karty i przydzieleniu
    Status społeczny: bogata

    Rodzina:
    Matka, Annabelle Fouquet, niegdyś modelka, teraz ambasadorka mody paryskiej, projektantka, mająca własną linię ubrań oraz kosmetyków. Nigdy nie miały dobrego kontaktu, Lisę wychowywały niańki wraz z babcią, ale gdy już była starsza, Anna chciała nadrobić wszystkie lata, które spędziła na pokazach mody, zamiast z córką. Zabierała ją oczywiście na wszystkie większe wydarzenia, chwaliła się śliczną, dorastającą córką, wróżąc jej świetlaną karierę. Gdy dowiedziała się o darze dziewczyny nie bardzo mogła uwierzyć, zresztą jak i ojciec Lisy. Nie chcieli jej nigdzie wysyłać, uważając, że to jakiś żart, albo kolejny ośrodek dla czubów. Jednak po kilku incydentach zdecydowali się na umieszczenie córki w St. Bernard i tak odcięli ją od jej znajomych.
    Ojciec, Mathias Fouquet, prawnik, bogaty, z korzeniami arystokratycznymi, posiadający własne dwie kancelarie prawnicze w Anglii oraz we Francji. Kochał zawsze swoją córkę, była jego oczkiem w głowie, mimo ciągłych wyjazdów. Starał się spędzać z nią jak najwięcej czasów. Miał lepszy kontakt niż matka, ale nie wpłynęło to na jego postrzeganie dziwnego daru Lisy, który dla niego wziął się znikąd. Zrozumiał dopiero, gdy dziewczyna pojechała do St. Bernard, że jest wyjątkowa, a jednocześnie sama w sobie niebezpieczna. Stara się utrzymać z nią kontakt i bojąc się, by nikt obcy nie dowiedział się o jej niezwykłości.

    Wygląd:


    O boże kolejna ładna dziewczyna do kolekcji, do której stoi kolejka i która chodzi ze swoim męskim haremem, jeśli tak to można określić.
    No niestety, musimy was rozczarować, bo żadnego haremu nie ma, a dziewczyna, która przed wami stoi z pewnością nie jest kolejną dziewczynką, dla której liczą się romanse i to czy jej włoski za bardzo nie oklapły. Nawet to ile za nią lata facetów, czy dobrze się dziś ubrała, czy dokładnie wszystko widać. Lisa jest bowiem zwykłą, ładną dziewczyną, która niczym się nie wyróżnia poza spojrzeniem. Wiadomo, dla niektórych mogłaby być niesamowitą pięknością, a dla niektórych mogłaby być kolejną, przeciętną blondynką (co bardziej się kojarzy z kolejną głupią barbie). Niczym nie wyróżniającą się z tłumu tak samo ubranych panien. Jednak pod całą tą przykrywką, biżuterią, ubraniami, długimi, kręconymi, blond włosami, można dostrzec, że dziewczyna ma niezwykłą urodę. Szczególnie, że jest Francuzką. Owalna twarz, mimo idealnych kości policzkowych, delikatne rysy, ciemne brwi i niebieskie oczy, bardzo często zmrużone. Jej wzrok przeszywa na wylot, nie raz chłodny, obojętny, a zarazem wprawiający w zmieszanie osoby, w którą wpatrzone są. Na dodatek wraz z porą roku jej oczy zmieniają kolor, raz ciemniejsze, raz jaśniejsze, w tonacjach koloru szarego i niebieskiego. Wargi, które tak często gryzie są zawsze pokryte pomadką, bądź jasną szminką, gdyż sama jej cera jest bardzo jasna (nie mówiąc o lecie, gdy ukrywa się podczas wakacji przed słońcem, by się nie poparzyć). Szczupła, średniego wzrostu, mierząca zaledwie metr siedemdziesiąt dwa centymetry, zgrabna, z długimi, proporcjonalnie do ciała, szczupłymi nogami. Płaski brzuch, średni biust. Przez jej zgrabną sylwetkę wydaje się, że nie miałaby siły uderzyć nikogo. A jednak, wygląd z czasem oszukuje. Nie spodziewalibyście się mocnego, ciętego języka, silnych ciosów, czy sprawności fizycznej i giętkości, jaką dziewczyna posiada. Przecież ten delikatny, zadziorny uśmiech, przelotne spojrzenie, wygląd delikatnej dziewczyny, nie raz porównywanej do anioła, nie raz już zmylił odbiorcę. A jednak.. w całej jej prezencji, niezwykłej aparycji dziewczyny przeplata się jakaś tajemnica, czar, niezwykłość. Ale przecież ludzie to ludzie, każdy ma inny gust i dla kogoś może być po prostu brzydka.

    Charakter:
    Tak naprawdę nie liczy się historia, jeśli nie wpływa ona na charakter osoby. Chcąc nie chcąc pewne wydarzenia mają odzwierciedlenie w tym jak się zachowujemy, co robimy, czego się boimy. Przeszłość zawsze wraca i prędzej czy później się o tym dowiadujemy.
    Z czasem wszystko mija, zmieniamy się i mimo iż nie chcemy, musimy się z tym pogodzić - bo taki jest los. Lisa nigdy nie miała tyle szczęścia w życiu ile jej się należało. Odepchnięta na drugi plan, przez wiecznie zapracowaną matkę i swój nietypowy dar, starała się odnaleźć siebie, zaakceptować. Owy dar wcale jej w tym nie pomagał. Wychowywana przez opiekunki oraz babcie. Ojca widywała raz na jakiś czas, gdyż ciągle pracował. Dziewczyna miała swoje zajęcia, ale z czasem poczucie braku rodziców zaczął zanikać. Ale każdy w końcu potrzebuje uwagi i czuje w środku, że gdy czegoś nie zrobi, nie otrzyma jej. Niestety Fouquet poszła w złą stronę. Zmieniła się z normalnej, zamkniętej w sobie dziewczynki, w bezczelną pannę, która zadawała się z kim popadnie, z kim chciała i robiła to, o co nikt by jej nie posądził. Zmieniła się o sto osiemdziesiąt stopni. Nie dawała sobie rady z samym faktem, że posiada dar. Mówili na to, że jest wyrocznią, a ona ciągle czuła się tak samo. Tak samo niechciana, tak samo odrzucona. Nawet, gdy trafiła do St.Bernard, gdzie otaczała się takimi jak ona. To nic nie zmieniło.
    Czy kiedyś zaufała? Czy pokochała jakiegoś i potrafiła żyć bez lęku? Sama nie umiała sobie odpowiedzieć. Czy można kochać? Chłopaków miała, to jasne, ale to wszystko było zbyt dziecinne, zbyt niedojrzałe. Wszyscy się tak zachowywali.
    Kolejny raz dała się zmienić, postanowiła być kimś innym. I tak została zdystansowaną perfekcjonistką w każdym calu. Nie potrzebowała rozgłosu, nie wierząc w przyjaźnie z gwiazdkami i pseudo królowymi szkoły. Otoczyła się kręgiem najbliższych przyjaciół, facetów, którzy na darmo starali się jej przypodobać. Chłodna, tajemnicza, nie zdradzająca swoich planów i marzeń, chodząca swoimi ścieżkami jak kot. To dobre porównanie, była jak kot, bądź lis. Przebiegła, sprytna, szybka i zwodnicza. Co nie przekreślało nigdy jej odnalezienia się w towarzystwie. Posiada umiejętność szybkiego odnalezienia się w każdej sytuacji, nie ważne jak bardzo musiałaby udawać. Mądrą i piękna zarazem, a przynajmniej tak ją określali, jednak niebezpieczna. Swój wygląd wykorzystuje, świetnie manipulując innymi.
    Jednak nie chcąc mówić o niej tylko w negatywny sposób Lisa jest osobą, której możesz powierzyć sekret, która doradzi i będzie dobrą przyjaciółką, jednak każda przyjaźń ma swoją cenę. Opanowana, choć niecierpliwa. Nad wyraz spokojna, nie awanturuje się o byle co, chyba, że ktoś naprawdę jej się narzuca. Uparta, znająca swoje rację, ale wciąż szczera i oddana we wszystkim co robi. I jeśli jesteś naprawdę osobą wartą jej przyjaźni, czy choćby uwagi, nie wahaj się. Bo po głębszym poznaniu, ona naprawdę nie jest zła. To tylko taka otoczka, skorupa przed światem, który jest zakłamany.

    Moc:
    Wyrocznia. Tak, wydawałoby się, że to wspaniały dar. Wie się dokładnie co nastąpi, co będzie w danej sytuacji, w danym miejscu na ziemi, w danym dniu. Ale jednak, równie dobrze jest to przekleństwo. Nie raz Lisa nie chciałaby wiedzieć o tym wszystkim. Szczególnie, gdy mowa jest o kimś bliskim. Widzicie swój dar odkryła dopiero, gdy miała dziesięć lat. Przewidziała śmierć swojego dziadka. Dokładnie jej się to przyśniło, więc nie zwróciła na to większej uwagi, jednak, gdy dowiedziała się o jego śmierci przez trzy dni nie chciała spać. Bała się, że przyśni jej się ktoś inny kto umiera i tak już będzie zawsze. Długo po tym wydarzeniu nic się nie działo, sny miała zwyczajne, na jawie nie miała żadnych wizji, jak to w filmach bywa, aż do dostania listu. Przyszedł pewnego dnia, dziwny, zaadresowany do niej. St.Bernard, wiele jej to nie mówiło, jednak otworzyła i to co przeczytała bardzo ją zdziwiło. Jak to, jestem wyrocznią? Jaka moc... dlaczego?. Nie umiała sobie odpowiedzieć, ba, jej rodzice uznali to za jakiś zwykły żart. Nie chcieli nigdzie jej wysyłać. Jednak, gdy dziewczyna widziała w swoich wizjach wypadki, które miały miejsce nie tylko we Francji, zdarzenia, które odbywały się w innych państwach, zaczęli zastanawiać się nad tym wszystkim. Ostatecznie przestraszeni wysłali ją do tej szkoły dla innych dzieciaków, gdzie wcale nie chciała iść. Miała już przyjaciół, dobrą szkołę i lubiła swoje życie. Teraz miało się wszystko zmienić, jednak obawa, że może zostać wykorzystana przez rząd dostarczała nie małych emocji ojcu Lisy.
    Wraz z biegiem lat Lisa poddała się, nie walczyła ze swoim darem, jednak nigdy nie umiała przepowiedzieć czegoś na zawołanie. Jej wizje zazwyczaj były niepełne, co najważniejsze niekontrolowane, a po nich czuła się jakby ktoś mocno uderzył ją w głowę i nie pamiętała co przepowiedziała. Chyba, że wszystko działo się w śnie. Nie umie zapanować nad nim, sama nie wie czy to najlepszy pomysł.

    Biografia:
    Urodziła się we Francji, w Lyon, w jednym z prywatnych szpitali, jak zresztą dowiedziała się od babci. Matka jej była projektantką mody i bizneswoman. Lisa nie poznała jej nigdy do końca, a przynajmniej nie tak dobrze jak powinna. Ojciec był (i jest nadal) prawnikiem, ale wtedy był jeszcze młody, ledwo po studiach, zaczynał pracę w dobrej kancelarii w samym centrum miasta. Annabelle była bardzo zapracowaną kobietą i nie miała przez to najlepszego kontaktu z córką, przez pierwsze dziesięć lat. Z biegiem czasu blondynka zaczęła się nad tym zastanawiać coraz głębiej. Może miała za dużo pracy, może nie była spełnieniem jej marzeń. A może po prostu nie sprostała wymaganiom. W każdym razie wychowała ją babcia i ojciec. Do dziesiątego roku życia nie była świadoma tego co ją czekało. Nie znała swoich innych możliwości. Jej dar zaczął rozwijać się, gdy skończyła dziesięć lat. Zaczęło się od snu, w którym ujrzała śmierć swojego dziadka, nad zbyt szczegółowo, jednak nie przejmując się, następnego dnia po prostu zapomniała, uznając, że to tylko wyobraźnia (choć na jej wiek, brutalna). Jakie było jej zdziwienie, gdy dowiedziała się, że jej dziadek nie żyje. Ogarnął ją strach i przez trzy kolejne noce nie spała, bojąc się, że wyśni śmierć matki, ojca czy babci. Z czasem wszystko się uspokoiło. Do czasu.
    Nie wie sama ile minęło. Dostała list z dziwnego St.Bernard. Sama nazwa nic jej nie mówiła, tak samo jak i rodzicom Lisy. Nie znali tego miejsca, nikt nie znał. A jednak napisali list adresowany właśnie do panny Fouquet. Pisali, że ma dar, że jest jedną z wielu wybranych i zapraszają ją do owej szkoły. Nikt nie chciał w to uwierzyć. Rodzice nie zgodzili się nawet tam pojechać i przekonać się czym to miejsce jest. Ona ? Dar? Wyrocznia? Posiadała coś takiego w małych rączkach i nie wiedziała nawet o tym. Nie zdawała sobie sprawę z tego jak bardzo to w jej życiu namiesza.
    Kilka miesięcy później po serii dziwnych wydarzeń, gdzie dziewczyna naprawdę przewidywała zdarzenia na całym świecie, rodzice postanowili wybrać się do szkoły z internatem, jak pisali, dla wyjątkowo uzdolnionych. Już sam przyjazd wzbudził w nich skrajne emocje i odczucia. Umundurowani ludzie, zamek, który był szkołą i ta atmosfera niepokoju. Ludzie, zdający oglądać się za każdym pojazdem o innej rejestracji. Było w tym wiele tajemnicy i gdy dojechali na miejsce dowiedzieli się dlaczego. Nikt nie wiedział o istnieniu tej placówki, nie miał prawa wiedzieć, gdyż groziło to niebezpieczeństwu i im i całemu przedsięwzięciu. Ponad to wydawało się, że mieszkańcy miasteczka domyślali się co się dzieje w zamku, na wzgórzu. Jednak wszyscy milczeli. Ona nie chciała tu zostawać. Miała swoich przyjaciół, swoją szkołę, pokój, miejsce, gdzie mogła się skryć. A tu? Wszystko zgodnie z etykietą, maniery, mundurki, które zdawały jej się koszmarem i ludzie. Dziwni, otaczający ją ludzie, którzy żyli sobie całkowicie normalnie, nie zdając sobie sprawy jak bardzo inni są dla reszty świata. Ale została. Z roku na rok przyzwyczajając się do sytuacji, ale nie do tego jaka jest.. kim jest. Wiele trudu przyniosło jej rozumienie swojego daru, który nie raz okazał się przekleństwem. Jednak nie przeszkodziło jej w życiu normalnie, ze wszystkimi. A zdejmując mundurek stawała się inną osobą, już nie tak bardzo przestrzegającą reguł.

    Ciekawostki:
    - jest uczulona na truskawki.
    - ma częste wahania nastrojów.
    - uwielbia Hannibala Lectera, horrory, komedie, kryminały, książki - jak i filmy.
    - nie raz się upijała, używała, wkręcała się w nieodpowiednie towarzystwo.
    - miała wielu chłopaków, jednak ma problemy ze zbudowaniem prawdziwego związku.
    - ale kto wie.
    - uwielbia rocka, pija whisky i ma dwa tatuaże, ale miejsca nie zdradzimy.
    - me też dwie małe blizny na plecach, przyczyna nieznana nikomu.
    - zmieniała dwa razy kolor włosów, jednak powróciła do naturalnego blondu.
    - umie gotować ludzie! obiadki gwarantowane.
    - ma kolekcję trampek, szpilek i swetrów.
    - lubi facetów z tatuażami, o tak tak, nawet bardzo.
    - no i ma kilka fetyszy, ale dla wybranych ta wiedza.

    Narracja:trzecioosobowa



Three Days Grace
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lars Eisenberg
Administrator
Uczeń
avatar

Age : 22
Skąd : Lucerna
Liczba postów : 205
Join date : 03/03/2013

PisanieTemat: Re: Lisa Fouquet   Pią Kwi 05, 2013 4:04 pm

akcept, Lisku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Lisa Fouquet
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» regan van der gale - lisa tellbe

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elite School in Switzerland :: T W Ó R C Z O :: KARTY POSTACI-
Skocz do: